PGNiG: Sześćdziesiąt lat mija od odkrycia złóż ropy we wsi Rybaki

fot: Tomasz Rzeczycki

Umieszczony w 2011 r. w Rybakach kiwon upamiętnia odkrycie tamtejszego złoża ropy naftowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Sześćdziesiąt lat temu wykonano pierwszy odwiert roponośny w zachodniej części Polski. Powstał on we wsi Rybaki, położonej pomiędzy Krosnem Odrzańskim a ujściem Nysy Łużyckiej do Odry. Zapoczątkowało to wydobycie ropy naftowej w tej części kraju.

Wcześniej jednak prace wiertnicze w obszarze przedsudeckim zapoczątkowane zostały wykonaniem wierceń Ostrzeszów-1 i Wschowa-1, wykonanych w latach 1955-1956. Nie były one bezowocne. W otworze Wschowa-1 zauważono wyraźne objawy bitumiczne w utworach cechsztynu, co skłoniło do prowadzenia dalszych prac poszukiwawczych. Prócz tego pierwszy raz nawiercono w tym rejonie łupki miedzionośne, co zapoczątkowało dalsze prace poszukiwawcze, a w rezultacie odkrycie do dziś eksploatowanych złóż miedzi.

Kilka lat później, w 1960 r. w Przedsiębiorstwie Państwowym Poszukiwania Naftowe w Krakowie został wykonany „Projekt robót geologicznych w zachodniej części monokliny przedsudeckiej”. We wstępie do tego dokumentu napisano, że jako pierwsze wiercenie zaplanowano wiercenie geologiczne Rybaki-1.

Od projektu do realizacji droga była krótka. W sierpniu 1960 r. zatwierdzono projekt robót geologicznych. Wiercenie otworu Rybaki-1 rozpoczęto 20 lutego 1961 r., a ukończono 12 września 1961 r. Osiągnięto przy tym głębokość 1879,8 m. Otwór R-1 wiercono urządzeniem wiertniczym produkcji austriackiej.

Ponieważ w 1961 r. w otworze Rybaki-1 uzyskano produkcję ropy naftowej, postanowiono więc kontynuować prace, celem sprawdzenia i uzupełnienia dotychczasowych zdjęć sejsmicznych oraz wyjaśnienia zagadnień złożowych.

- Eksploatacja złoża Rybaki rozpoczęła się na przełomie października i listopada 1961 r. z otworu Rybaki-1. Przemysłowy przypływ ropy naftowej uzyskano również w otworach Rybaki-6, 10 i 19, najdłużej eksploatowano odwiert Rybaki-6, eksploatacja zakończyła się kilka lat temu - informuje Biuro Prasowe PGNiG.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA planuje w skromny sposób uczcić 60. rocznicę odkrycia złóż ropy naftowej w zachodniej Polsce.

- Działania dotyczące jubileuszu są w związku z panującą sytuacją od początku roku skierowane do pracowników GK PGNiG. Dodatkowo informujemy o jubileuszu w mediach branżowych i na stronie www. Jesienią przewidziane są działania skierowane do lokalnej społeczności oraz konferencja techniczna - o ile jej organizacja będzie możliwa wobec ograniczeń pandemicznych - deklaruje Biuro Prasowe PGNiG.

Znaczące upamiętnienie miało miejsce w 2011 r., przy okazji obchodów 50. rocznicy odkrycia złoża Rybaki. Wówczas to na PGNiG SA Oddział w Zielonej Górze ufundował w sąsiedztwie pierwszego odwiertu Rybaki-1 kiwon – symbol górnictwa naftowego wraz z tablicą informacyjną. Z kolei fundatorem tablicy pamiątkowej umieszczonej na głazie jest PNiG „Nafta” sp. z o.o. w Pile. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.