PGNiG: Rusza budowa magazynu gazu w Kosakowie

Rusza budowa podziemnego magazynu gazu w Kosakowie. W 2014 roku będzie on mieścił 100 mln metrów sześciennych gazu, inwestycja zostanie ukończona w 2020 roku - poinformowało w poniedziałek Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Inwestycja obejmuje wykonanie dziesięciu komór magazynowych o łącznej pojemności roboczej 250 mln m sześc. gazu na głębokości od 1000 do 1200 m oraz budowę niezbędnej infrastruktury naziemnej. Gaz będzie magazynowany w wytworzonych komorach solnych w pokładowym złożu soli Mechelinki.

- To jest bardzo ważna inwestycja w kontekście budowania bezpieczeństwa energetycznego kraju - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Gdańsku wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, który wziął udział w uroczystości rozpoczęcia budowy magazynu gazu w Kosakowie.

Magazyn znajduje się we wsi Mosty, na terenie gminy Kosakowo w woj. pomorskim, na końcu lokalnego systemu przesyłowego Gustorzyn - Gdańsk. Jak poinformował PGNiG, magazyn będzie regulować sezonowe wahania w poborze gazu przez odbiorców Trójmiasta i okolic.

Zakończenie inwestycji planowane jest na 2020 r., a do roku 2014 r. spółka chce uzyskać pojemność magazynu na poziomie 100 mln m sześc. - Inwestycja jest w pełni przygotowana pod względem wymogów formalno-prawnych, a projektowane rozwiązania technologiczne spełniają najwyższe wymagania z zakresu ochrony środowiska - deklaruje PGNiG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.