PGNiG: pracownicy wybrali przedstawiciela do zarządu

IMG 4659

fot: pgnig.pl

Pracownicy PGNiG domagają się wzrostu wynagrodzeń

fot: pgnig.pl

Mirosław Szkałuba, obecny członek zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wygrał w drugiej turze wyborów na przedstawiciela pracowników do zarządu.


W wyniku wyborów przeprowadzonych w okresie od 14 do 16 lutego, pracownicy dokonali wyboru swojego przedstawiciela do zarządu. Przedstawicielem pracowników został Mirosław Szkałuba. Jego powołanie wymaga jeszcze uchwały Rady Nadzorczej PGNiG.


Szkałuba jest pracownikiem PGNIG od 17 lat. Do 2005 roku pracował jako specjalista ds. projektowania, nadzorowania oraz rozliczania prac poszukiwawczych w Departamencie Poszukiwania Złóż.


Później był kierownikiem Nadzoru Prac Wiertniczych w Sanoku. Dodatkowo w latach 2005-2008 roku był członkiem RN z ramienia pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.