PGNiG podpisał umowę z bankami na emisję obligacji do 3 mld zł

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało umowę z sześcioma bankami w sprawie programu emisji obligacji o wartości do 3 mld zł - poinformowała spółka w komunikacie.

 

Umowa podpisana została z Pekao, ING Bankiem Śląskim, PKO BP, Bankiem Handlowym, Societe Generale SA i BNP Paribas SA Oddział w Polsce.

 

W ramach programu obowiązującego do 31 lipca 2013 roku PGNiG będzie mógł emitować obligacje dyskontowe oraz kuponowe z terminem zapadalności od jednego miesiąca do jednego roku, których objęcie jest gwarantowane przez banki.

 

Oprocentowanie obligacji oparte jest o stopę WIBOR powiększoną o marżę, której wysokość uzależniona jest od stopnia wykorzystania programu oraz wskaźnika skonsolidowanego długu netto do skonsolidowanej EBITDA.

 

Środki uzyskane z pierwszej emisji przeznaczone zostaną na spłatę kredytu wielowalutowego, którego termin zapadalności przypada na dzień 27 lipca 2010 roku, pozostałe zaś emisje na ogólne potrzeby płynnościowe PGNiG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.