PGNiG: pierwszy odwiert na Morzu Norweskim

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Trzeba korzystać z metanu, który na Śląsku jest, będzie i był od zawsze - podkreśla Piotr Woźniak

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

PGNiG Upstream Norway jako pierwsza polska spółka wykona odwiert na Morzu Norweskim w roli operatora - poinformowało we wtorek, 4 września, PGNiG.

PGNiG Upstream Norway jako operator wykona odwiert poszukiwawczy w obrębie koncesji PL838 z wykorzystaniem półzanurzalnej platformy wiertniczej.

- Nasza obecność w Norwegii rozwija się zgodnie z planem. Wszystkie działania koncentrujemy na tym, aby w 2022 r. móc dostarczać gaz ziemny do Polski przez gazociąg Baltic Pipe. Krok po kroku, przy wsparciu polskiego rządu, razem z rzetelnymi partnerami, realizujemy program dywersyfikacji dostaw błękitnego paliwa do naszego kraju - powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Jak zaznaczył, spółka zamierza aktywnie uczestniczyć w kolejnych rundach koncesyjnych na rynku norweskim.

- Prowadzimy również negocjacje handlowe, by pozyskać nowe obszary do poszukiwania i wydobycia węglowodorów - podkreślił Woźniak.

Od trzech lat funkcję operatora koncesji PL838 pełni PGNiG Upstream Norway z 40 proc. udziałów, a partnerami są firmy Aker BP i DEA Norge, które mają po 30 proc. udziałów. Koncesja znajduje się na Morzu Norweskim i przylega bezpośrednio do obszaru licencyjnego złóż Skarv i Aerfugl, gdzie PGNiG posiada 12 proc. udziałów jako partner.

W obszarze koncesji udokumentowano kilka obszarów, mogących zawierać złoża ropy naftowej i gazu. Trwają prace nad projektowaniem otworu, który zostanie odwiercony w 2019 r.

PGNiG Upstream Norway posiada udziały w 20 koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych w Norwegii. Na dwóch z nich pełni rolę operatora. Firma prowadzi produkcję węglowodorów z pięciu złóż oraz posiada udziały w dwóch innych będących w fazie zagospodarowania. Wielkość udokumentowanych zasobów wydobywalnych Grupy PGNiG w Norwegii wynosi 83 mln boe (stan na 1 stycznia 2018 r).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".