PGNiG: obligacje za 2,5 miliarda na rynku Catalyst

fot: ARC

PGNiG jest jedną z ośmiu firm, które w Pomorskiem szukają złóż gazu łupkowego

fot: ARC

Obligacje Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) o wartości 2,5 mld zł zadebiutowały w poniedziałek na rynku Catalyst w alternatywnym systemie obrotu BondSpot - podała spółka. Dodała, że to zapewni rynkową wycenę papierów.

PGNiG wyemitowało w czerwcu br. pięcioletnie obligacje o wartości 2,5 mld zł. Zaoferowano je w trybie emisji niepublicznej. Datą ich wykupu jest 19 czerwca 2017 r. Spółka podała, że nabywcami obligacji były fundusze emerytalne (53,44 proc. emisji), towarzystwa ubezpieczeniowe (32 proc.), banki (10 proc.) oraz fundusze inwestycyjne (4,56 proc.).

PGNiG podkreśla, że wprowadzenie obligacji do alternatywnego systemu obrotu BondSpot zapewni ich rynkową wycenę, co jest istotne z punktu widzenia ich aktualnych i potencjalnych nabywców.

- PGNiG jest jedną ze spółek, w które instytucje finansowe chętnie inwestują. Jako jeden z największych podmiotów gospodarczych w Polsce oraz wiarygodny dłużnik, co potwierdza wysoki rating inwestycyjny, mamy nadzieję, że wprowadzenie obligacji PGNiG do alternatywnego systemu obrotu BondSpot wpłynie na zwiększenie jego płynności - poinformował na konferencji wiceprezes PGNiG Sławomir Hinc.

Pieniądze z emisji obligacji spółka przeznaczony m.in. na poszukiwania ropy i gazu ze złóż konwencjonalnych oraz gazu z łupków, budowę oraz rozbudowę kopalń, podziemnych magazynów gazu i sieci dystrybucyjnej.

Hinc podkreślił, że oferta emisji obligacji przez PGNiG spotkała się z dużym zainteresowaniem instytucji finansowych. Przypomniał, że w spółka wyemitowała w tym roku obligacje: o wartości 500 mln euro (ponad 2 mld zł) na rynku europejskim, a także warte 2,5 mld zł na rynku krajowym. "To jest razem ok. 4,5 mld zł. Jeżeli dodamy do tego jeszcze obligacje, które zorganizowaliśmy w PGNiG Termika na kwotę ok. 1,5 mld zł, to pokazuje, że w tym roku zwiększyliśmy nasze możliwość finansowe o 6 mld zł. W mojej ocenie to jest kwota wystarczająca do zapewnienia stabilności finansowej PGNiG i płynności w 2012 roku" - powiedział wiceprezes dziennikarzom po konferencji. Dodał, że spółka nie zakłada kolejnych emisji w tym roku.

Catalyst to rynek obrotu dłużnymi instrumentami finansowymi. BondSpot to spółka, która powstała w 1996 r. pod nazwą Centralna Tabela Ofert z inicjatywy ponad 20 największych polskich banków i domów maklerskich. W listopadzie 2000 r. do grona akcjonariuszy dołączyła Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Od maja 2009 r. spółka znajduje się w grupie kapitałowej GPW, a we wrześniu 2009 r. zmieniła nazwę na BondSpot. Spółka prowadzi m.in. notowania obligacji skarbowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.