PGNiG nie kupi akcji spółki „Energa”

Zarząd PGNiG po analizie biznesowej podjął decyzję o nie składaniu oferty na zakup akcji spółki „Energa”. Jak poinformowała portal nettg.pl Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy PGNiG, decyzja ma związek z prowadzonymi przez firmę strategicznymi inwestycjami, których realizacja musi zostać zakończona do 2015 roku i wymaga znacznych nakładów finansowych.

 

- Priorytetami dla nas są między innymi zakończenie budowy i rozbudowy podziemnych magazynów gazu oraz budowa kopalni gazu i ropy naftowej. Inwestycje te są istotne ze względu na konieczność zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Będą miały również duże znaczenie, jeśli chodzi o wzrost wartości firmy – informuje Zakrzewska w oficjalnym komunikacie firmy.


Jednocześnie PGNiG podtrzymuje założenia przyjęte w swojej strategii, dotyczące przekształcenia Grupy Kapitałowej PGNiG w koncern multienergetyczny. Ten cel spółka będzie realizować poprzez inwestycje w wybrane projekty prowadzone zarówno samodzielnie jak i we współpracy z partnerami z branży elektroenergetycznej.

 

PGNiG skoncentruje się na budowie i eksploatacji wysokosprawnych elektrociepłowni i elektrowni gazowych, stymulując tym samym rozwój krajowego rynku gazu. Przykładem takiej działalności jest wspólna inwestycja z Tauronem w nowoczesny blok parowo-gazowy w Stalowej Woli, którego oddanie do eksploatacji jest planowane w połowie 2014 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.