PGNiG: Nazwa odwiertu nie musi odpowiadać jego położeniu geograficznemu

fot: Tomasz Rzeczycki

Odwiert Górzyca-8 w Ługach Górzyckich

fot: Tomasz Rzeczycki

Spośród realizowanych w tym roku przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo odwiertów, część z nich otrzymało nazwy, które nie są tożsame z miejscem ich położenia. Nie jest to nowa praktyka, takie sytuacje miały już miejsce w przeszłości.

Nierzadko dochodzi do tego, że odwierty wykonywane przez PGNiG, eksploatowane złoża, czy też same kopalnie noszą nazwy, które nie odpowiadają ich geograficznemu położeniu. Przykładowo odwiert Orzesze wykonany został w Ornontowicach, złoże Kamień Mały i odwierty Kamień Mały znajdują się na terenie gminy Słońsk, a kopalnia Dębno - w Barnówku.

Jak się okazuje, nie ma żadnych formalnych wytycznych ani instrukcji, które by regulowały tę kwestią.

- Zwyczajowa procedura jest taka, że otworom nadawana jest nazwa w oparciu o ich lokalizację, czyli od nazwy najbliższej miejscowości. Zdarza się jednak, że dana nazwa jest już zajęta, gdyż istnieje otwór o danej nazwie, lub nazwy miejscowości się powtarzają. W takich sytuacjach nazwa otworu pochodzi od nazwy struktury geologicznej - strukturom geologicznym po interpretacji badań sejsmicznych również nadawane są nazwy - która nie zawsze musi odpowiadać nazwie miejscowości, w okolicy której znajduje się odwiert - wyjaśnia biuro prasowe PGNiG.

Od nazw otworu poszukiwawczego, który odkrywa złoże, nazwę przyjmuje samo złoże, a tym samym kopalnia. Jeśli złoże jest już udokumentowane, to kolejne otwory na tym złożu będą miały taką samą nazwę jak pierwszy, z odpowiednim numerem porządkowym. Będzie się tak działo niezależnie od tego, jaka jest najbliższa miejscowość.

- Zdarzają się jednak przypadki, że odwierty na tym samym złożu mają różne nazwy, np. Mostno, Barnówko, Buszewo, co wynika z sytuacji, że przed wierceniami zakładano, że są to oddzielne struktury a nie jedno złoże. Może się również zdarzyć, że dwa sąsiadujące ze sobą odwierty dotyczą różnych struktur (złóż), dlatego będą miały różne nazwy - informuje biuro prasowe PGNiG.

Wśród odwiertów prowadzonych przez PGNiG w 2021 r. były zarówno te, którym przyporządkowano nazwy odpowiadające ich położeniu, jak np. Pruchnik-39K w Pruchniku; Iwierzyce-1K w Iwierzycach; Tarnów-82K w Tarnowie; Kulno-2 w Kulnie, jak również takie, gdzie nazwa rozmijała się z położeniem geograficznym. Do tej drugiej grupy zaliczyć można m. in. odwierty: Lisiniec-1 w Dąbrowicy; Zabiała-2 w Starych Oleszycach; Rycerka Dolna-1 w Soli; Bystrzek-1 w Lucinach; Brońsko-31H w Księgnikach; oraz Brońsko-32 w Wilkowie Polskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.

Licznik „Mikroretencji” w woj. śląskim kręci się coraz mocniej. Złożono już ponad tysiąc wniosków

Program „Mikroretencji” w województwie śląskim nabiera tempa. Od startu naboru 22 czerwca do 31 lipca mieszkańcy złożyli już 1122 wnioski na łączną kwotę 7 801 435 zł – informują w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Spółki energetyczne i Gaz-System wspólnie będą korzystać z drugiego terminala FSRU

Enea, Orlen, PGE Polska Grupa Energetyczna i Unimot podpisały w poniedziałek porozumienie z Gaz-Systemem o wspólnym korzystaniu z mającego powstać drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.

Upał w energetyce, czyli wszystkie ręce na pokład

Polski system energetyczny jest dobrze przygotowany na pokrycie zapotrzebowania w upały; w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy - podały w poniedziałek PSE. Jednocześnie nie wykluczyły potrzeby ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy.