PGNiG musi mieć wabik na Gazprom

IMG 4659

fot: pgnig.pl

Pracownicy PGNiG domagają się wzrostu wynagrodzeń

fot: pgnig.pl

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) przygotowuje prognozy zużycia gazu w Polsce. Od tego zależy wielkość importu tego paliwa do Polski w ramach kontraktów długoterminowych z Rosją oraz w ramach planowanych projektów dywersyfikacji dostaw (gazoport, dostawy z Norwegii gazociągiem Skanled i Baltic Pipe) - podał \"Puls Biznesu\".

— Do końca tego roku przygotujemy takie opracowanie. Największego wzrostu zapotrzebowania spodziewamy się w energetyce. Zbieramy listy intencyjne dotyczące zużycia gazu przez działające na naszym rynku firmy energetyczne oraz przez potencjalnych inwestorów z tej branży —informuje Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG.

Spółka nie spodziewa się istotnego zwiększenia sprzedaży dzięki zagospodarowywaniu słabo zgazyfikowanych rejonów kraju.

— Mogłyby one wchłonąć 1-2 mld m sześc. gazu rocznie — twierdzi Mirosław Dobrut.

W ostatnich latach dużą aktywność na gazowym rynku wykazują małe, prywatne firmy, powiązane z zagranicznym kapitałem. Ruszył też rynek sprzedaży LNG (gaz ziemny sprężony). Jego dystrybucja nie wymaga czasochłonnej budowy sieci gazociągowej.

W 2009 r. wygasa kontrakt na dostawy do Polski 2,2 mld m sześc. gazu, jaki PGNiG zawarło z kontrolowanym przez Gazprom RosUkrEnergo.

— Będziemy rozmawiać z Gazpromem Export (spółka handlowa Gazpromu —przyp. red.) lub wskazanym przez niego podmiotem o dostawach do Polski od 2,5 do 3,5 mld m sześc. gazu rocznie od 2010 r. — zaznacza Mirosław Dobrut.

Ale to niejedyne wyzwanie, jakie stoi przed PGNiG.

— Zasygnalizowaliśmy Gazpromowi, że chcemy rozmawiać o wydłużeniu o 10-15 lat kontraktu jamalskiego —mówi Mirosław Dobrut.

Wygasa on w 2022 r. W 2007 r. Gazprom dostarczył Polsce 6,2 mld m sześc. gazu, co stanowi prawie 67 proc. importu. Rocznie zużywamy około 14 mld m sześc.

— Jeżeli PGNiG chce być traktowany przez Gazprom poważnie, to musi rozmawiać o dużym wolumenie, czyli o 18-20 mld m sześc. rocznie. A ten osiągnie, sprzedając gaz dla elektroenergetyki i chemii. Tych odbiorców PGNiG nie powinno wypuszczać z rąk. To, ile gazu kupią polskie firmy, zależy od tego, jak dużą będzie miał on konkurencję w postaci innych źródeł energii: węgla, paliw alternatywnych czy atomu. A to już sfera decyzji politycznych —tłumaczy Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha, doradca PGNiG.

Waldemar Pawlak, minister gospodarki, widzi dużą rolę dla węgla w bilansie energetycznym i surowcowym kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.