PGNiG: Kilkanaście mld zł na inwestycje do 2016
fot: PAP/Paweł Kubicki
fot: PAP/Paweł Kubicki
Zapytany przez PAP, czy będzie to suma bliższa 11 czy 19 mld zł, Głogowski odparł, że bliższa 19 mld zł.
Pieniądze będą przeznaczone na realizację projektów dywersyfikacyjnych: budowę terminalu LNG, projektu Skanled i budowy gazociągu Baltic Pipe, dzięki któremu będzie można połączyć system gazowy duński z polskim wybrzeżem.
Jeszcze w tym roku spółka przeznaczy 100 mln zł na podwyższenie kapitału swej spółki - córki Polskiego LNG, która realizuje budowę terminala gazu skroplonego. Jak wyjaśnił Marek Czaban z PLNG, pieniądze te zostaną przede wszystkim przeznaczone na wykup gruntów pod przyszły terminal.
Zapytany o możliwość podpisania długoterminowych kontraktów na dostawy surowca do planowanego terminala LNG, Głogowski powiedział, że tempo rozmów z potencjalnymi dostawcami \"wymaga wsparcia przez czynniki rządowe\".
Dodał, że o rozmowach z ewentualnymi dostawcami, spółka poinformowała resorty skarbu, gospodarki i spraw zagranicznych.
Prezes powiedział, że dopinanie kontraktów długoterminowych na dostawy gazu skroplonego wymaga również jasnego stanowiska rządu co do tego, czy terminal w ogóle będzie realizowany. Jego zdaniem kontrahenci chcą wiedzieć, czy budowa terminala ma wsparcie rządu.
- Nie odnotowaliśmy negatywnego stanowiska rządu w tej sprawie (chodzi o plany budowy terminala - PAP) - zaznaczył.
Wpływ na przyszłe inwestycje PGNiG będzie miała decyzja Urzędu Regulacji Energetyki, który ma wydać zgodę na zatwierdzenie nowych taryf za gaz.
Spółka - tłumacząc się rosnącymi cenami surowców - już w listopadzie ub. roku złożyła wniosek o podwyżkę w wysokości 7 proc., ale URE się na nią nie zgodził. Spółka musiała wniosek uzupełnić, a potem czekała jeszcze na wydanie przez resort gospodarki rozporządzenia w sprawie kalkulacji taryf. Brak podwyżki cen kosztował ją ok. 300 mln straty na handlu gazem, w pierwszym kwartale br.
20 lutego br. złożyła do URE wniosek o podwyżkę ok. 30-proc. Spółka chce, aby nowe taryfy zaczęły obowiązywać od 1 kwietnia br. Jeśli tak się nie stanie - przekonują władze PGNiG - spółka poniesie kolejne straty.