PGNiG i Lotos połączą siły. Na razie tylko na Morzu Północnym
W lutym Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu, na łamach „PB” zaprezentował pomysł, by Grupa Lotos i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), spółki kontrolowane przez państwo, współpracowały przy eksploatacji norweskich złóż.
Firmy przeszły do czynów — ogłosiły, że zaczynają kooperację, ale na razie brakuje konkretów.
— O nich będziemy mogli powiedzieć za kilka tygodni — mówi Paweł Olechnowicz, szef pomorskiej rafinerii.
Nafta Polska, która posiada 51,9 proc. akcji Lotosu, przyznaje, że cieszy ją współpraca PGNiG i Lotosu. Co dalej?
— Tego jeszcze powiedzieć nie mogę. W połowie września będzie wiadomo więcej — odpowiada Wiesław Skwarko, wiceprezes Nafty Polskiej.
Z wypowiedzi przedstawicieli PGNiG i Grupy Lotos wynika, że spółki wystąpią w tzw. 20. rundzie koncesyjnej. To rodzaj przetargu organizowanego przez norweski rząd na sprzedaż udziałów w różnych koncesjach paliwowych. Nie wiadomo jednak, czy spółki wystąpią w nim razem czy też osobno. Przedstawiciele Lotosu sugerują, że interesuje ich obszar Morza Norweskiego i Morza Barentsa, na celowniku PGNiG jest tylko Morze Norweskie.
Więcej wiadomo na temat PGNiG Nowary. Spółka w ciągu 4 lat wyda 3,5 mld zł na realizację projektów poszukiwawczo-wydobywczych w rejonie złoża Skarv oraz na realizację gazociągu Skanled. Do tej pory inwestycje na Morzu Północnym sięgnęły 1 mld zł. Docelowo nakłady PGNiG Norway mają wynieść do 10 mld zł. PGNiG zakłada, że gazociągiem Skanled będzie przesyłać swój gaz wydobywany z Morza Północnego. Koncern ma zarezerwowane w podmorskiej rurze moce przesyłowe wynoszące od 1,7 do 3 mld m sześc. gazu rocznie.
Nowe obszary
Właśnie gaz może być drugim polem do współpracy. W latach 2012-13 pomorskiej rafinerii zacznie brakować prądu. Ma jednak w zanadrzu na Bałtyku złoża gazu. W ich zagospodarowaniu mogłoby pomóc PGNiG. To miałoby sens — tym bardziej że gazowy gigant sugerował, że chciałby przekształcić się w przedsiębiorstwo multienergetyczne i inwestować m.in. w rozwój elektrowni wykorzystujących gaz.
Lotos zamierza przeznaczyć na projekty wydobywcze 5 mld zł do 2012 r. Skąd weźmie pieniądze, skoro realizuje kosztowny program modernizacji gdańskiej rafinerii? Szansą jest zależny Petrobaltic. Spółka ma 500 mln zł oszczędności. Co roku zarabia na czysto minimum 150 mln zł.