PGNiG: Gazu nie zabraknie
fot: pgnig.pl
Pracownicy PGNiG domagają się wzrostu wynagrodzeń
fot: pgnig.pl
We wtorek, 6 stycznia br., dostawy gazu z Ukrainy, przez punkt w Drozdowiczach, realizowane były na poziomie zaledwie ok. 15 proc. w stosunku do pierwotnie planowanych ilości.
- Braki gazu z Ukrainy staramy się rekompensować z kierunku białoruskiego, a poza tym mamy spore ilości gazu zmagazynowanego w rezerwowych zbiornikach. Nie ma się więc czego obawiać – podkreśliła Zakrzewska.
Jej zdaniem zgromadzone zapasy wystarczą na „kilka tygodni”.
Mimo tego PGNiG zgłosiło do Ministra Gospodarki potrzebę wprowadzenia ograniczeń w poborze gazu ziemnego dla odbiorców przemysłowych oraz zwrócił się do swoich największych klientów przemysłowych o ograniczenie poboru gazu ziemnego.
- Nie należy z tego robić jakiegoś zagadnienia. W sytuacji ograniczenia dostaw gazu to normalna procedura, która – w razie gdyby taki stan rzeczy utrzymywał się przez dłuższy okres czasu - pozwala nam płynnie reagować na ewentualne braki gazu – powiedziała Zakrzewska, podkreślając, że na razie nie ma żadnych ograniczeń w wysyłaniu gazu do odbiorców – tak przemysłowych, jak i indywidualnych.
- Podkreślam jeszcze raz: odbiorcy indywidualni nie muszą się obawiać, że ich kuchenki i ogrzewania staną z powodu braku gazu – zaznaczyła rzecznik PGNiG.