PGNiG dołoży na spółkę z VNG
PGNiG wyłoży prawie 1,6 mln zł na zakup nowych udziałów w spółce Nysagaz - postanowili wczoraj akcjonariusze gazowego koncernu. Spółkę tę PGNiG zawiązało w 2000 r. z niemieckim koncernem VNG, aby przestawiać lokalne elektrociepłownie na Dolnym Śląsku z węgla na paliwo gazowe. Przed rokiem PGNiG postanowiło jednak sprzedać swoje 51 proc. udziałów w spółce niemieckiemu partnerowi. - Nysagaz nie ma zdolności kredytowej, a zatem może pozyskać kapitał jedynie od wspólników. W ocenie PGNiG dodatkowe zasilenie finansowe spółki jest obarczone zbyt wysokim ryzykiem - tłumaczyło biuro prasowe naszego gazowego koncernu - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Na transakcję i rozwiązanie spółki nie zgodziła się jednak rada nadzorcza PGNiG, nie tłumacząc dlaczego.
Z jakiego powodu PGNiG znów zmienił zdanie i dołoży na rozwój spółki z VNG? Być może to premia dla VNG za nowy kontrakt na dostawy gazu na Dolny Śląsk połączeniem przez Zgorzelec. Niemiecka firma dwa lata temu przejęła kontrakt na dostawy do Polski 0,5 mld m sześc. gazu, wcześniej pompowanego przez koncern E.ON. Umowa wygasa w październiku i niewykluczone, że nowy kontrakt PGNiG podpisze także z VNG. Biuro prasowe PGNiG nie skomentowało, czy dokapitalizowanie polskiej spółki z VNG i ewentualny kontrakt importowy z tą firmą to transakcje wiązane.
Takie pakietowe transakcje sugerują wcześniejsze umowy polskiej i niemieckiej firmy. Pod koniec 2004 r. VNG zgodziło się o dwa lata wydłużyć kontrakt na dostawy gazu do Polski. Kilka miesięcy później PGNiG zaczęło szykować się do podniesienia kapitału Nysagaz, ale plany te odwołano po przejęciu rządów przez PiS.