PGNiG daje 1,6 mln na zakup sprzętu do walki z epidemią

fot: ARC

PGNiG jest jedną z ośmiu firm, które w Pomorskiem szukają złóż gazu łupkowego

fot: ARC

PGNiG przekazało Centrum Medycznemu w Łańcucie 1,6 mln zł na zakup wyposażenia do walki z epidemią koronawirusa, m.in. sprzętu medycznego i środków ochrony osobistej - poinformowała w czwartek, 9 kwietnia, spółka.

Centrum Medyczne w Łańcucie zostało przekształcone w jednoimienny szpital zakaźny przeznaczony do leczenia pacjentów z całego Podkarpacia chorych na COVID-19.

Jak zaznaczyło PGNiG, wsparcie od spółki zostanie przeznaczone na zakup sprzętu i aparatury medycznej, niezbędnej w walce z epidemią koronawirusa, a także na leczenie przebywających w placówce pacjentów z tzw. chorobami współistniejącymi. Pomoc została przekazana za pośrednictwem Fundacji PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza.

- Pomagamy lokalnym społecznościom znajdującym się w potrzebie. Właśnie tak rozumiemy społeczną rolę PGNiG, której wyrazem jest hasło "Jesteśmy blisko Ciebie". To także wyraz naszej wdzięczności dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, będących na pierwszej linii frontu walki z epidemią - oświadczył prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

Jak zaznaczył, spółka "szczególną więź" czuje ze społecznościami w regionach, w których działalność prowadzą jej oddziały. W ramach Ośrodka Kopalń Łańcut funkcjonują kopalnie gazu, ropy naftowej, a także podziemny magazyn gazu w Husowie.

PGNiG przypomniało, że dotychczas spółka w sumie przeznaczyła ponad 6,5 mln zł na pomoc dla szpitali w zwalczaniu koronawirusa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.