PGNiG chce podwyżki taryfy gazowej

Pgnig flagi PG Ni G

fot: ARC

PGNiG przy współpracy z czeskim koncernem CEZ chce zbudować największą gazową elektrociepłownię w Policach

fot: ARC

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo złożyło do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o podwyżkę obowiązującej taryfy na gaz - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Urzędu Agnieszka Głośniewska. Wcześniej poinformowała o tym gazowa spółka.

 

- Decyzja PGNiG ma związek ze znaczącym wzrostem kursu dolara do złotego, co przekłada się bezpośrednio na cenę gazu z importu - uzasadniła spółka w komunikacie. Nie poinformowała jednak o szczegółach wniosku "ze względu na prowadzone negocjacje z URE".

Agnieszka Głośniewska potwierdziła, że wniosek taki wpłynął do URE w piątek po południu. - Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić o konkretach. Wniosek jest rozpatrywany, a postępowanie może potrwać do 30, a nawet 60 dni - powiedziała.

 

URE zwraca uwagę, że nie jest to wygaśnięcie taryfy, ale że PGNiG chce zmienić obowiązującą do 30 listopada taryfę.

 

Poprzednią taryfę dla PGNiG Urząd zatwierdził w połowie maja; spółka złożyła wniosek w lutym. W wyniku obowiązującej od 1 czerwca taryfy rachunki odbiorców gazu - jak wyliczył wówczas PGNiG - wzrosły średnio o 3,3 proc. dla osób gotujących na gazie, wzrost ten miał oznaczać średnio dodatkowe 71 groszy za gaz miesięcznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.