PGNiG chce kupić akcje hurtowych odbiorców gazu

Zarząd spółki jest zainteresowany zakupem co najmniej 20 proc. akcji prywatyzowanych firm odbierających hurtowe ilości gazu. Analitycy wątpią, by udało się nabyć największe spółki energetyczne i chemiczne.

Michał Szubski, nowy prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, przedstawił pierwsze szczegóły dotyczące strategii, jaką zamierza realizować w spółce. Chce, aby decyzję o sposobie realizacji budowy terminalu na skroplony gaz LNG w Świnoujściu podjął zespół ds. bezpieczeństwa energetycznego, na czele którego stoi premier Donald Tusk. - Projekt terminalu można rozpatrywać jako przedsięwzięcie biznesowe lub element systemu bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jeśli będzie decyzja o traktowaniu inwestycji jako projektu biznesowego, wówczas prawdopodobnie będziemy ją realizować z partnerem branżowym - mówi \"Parkietowi\" Michał Szubski.

Prezes PGNiG ponadto rozważa renegocjowanie umowy dotyczącej budowy Baltic Pipe, około dwustukilometrowego gazociągu, który miał połączyć Polskę z Danią. Jeśli strona duńska nie dołoży się do projektu, nie wyklucza nawet rezygnacji z niego. Tymczasem państwowy Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System intensywnie rozbudowuje swoją sieć w północno-zachodniej Polsce m.in. po to, aby odbierać surowiec z Baltic Pipe oraz terminalu LNG. Obecnie spółka odbiera surowiec przede wszystkim na wschodzie Polski. Aby dostarczyć gaz na zachód kraju, musi go transportować. Podłączenie do Baltic Pipe i terminalu niewątpliwie ułatwiłoby dostawy. Gaz-System do 2012/2013 r. zamierza przeznaczyć łącznie na inwestycje około 5 mld zł. - Ze względu na ciągły brak nowych cen na gaz ziemny, a w związku z tym coraz mniejsze możliwości finansowania inwestycji, nie stać nas na samodzielną budowę Baltic Pipe i terminalu LNG. Co więcej, nie wiemy, dlaczego nie ma taryf i kiedy będą - twierdzi Szubski.

Innego zdania są analitycy. - PGNiG nie jest prawie wcale zadłużone, ponadto wydatki na projekty strategiczne są rozłożone w czasie, dlatego spółka bez większych problemów byłaby w stanie sfinansować obie inwestycje - mówi Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK. Przypomnijmy, że poprzedni zarząd szacował koszt budowy zarówno terminalu, jak i Baltic Pipe po około 1,6 mld zł. Obie inwestycje planował zakończyć w 2011 r. Prezes PGNiG chce też, aby gazociąg Skanled, który ma połączyć norweskie złoża gazu ziemnego z systemami krajów skandynawskich, przyjmować jako oddzielny projekt. - Traktowanie budowy Skanled i Baltic Pipe jako oddzielnych projektów powoduje, że ich sens ekonomiczny i znaczenie dla dywersyfikacji dostaw do Polski istotnie maleje - komentuje jeden z byłych wiceprezesów PGNiG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.