PGNiG będzie sądzić się z Gazpromem?
fot: ARC
PGNiG przy współpracy z czeskim koncernem CEZ chce zbudować największą gazową elektrociepłownię w Policach
fot: ARC
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozpoczęło negocjacje z Gazpromem w sprawie obniżenia cen za gaz dostarczany w ramach kontraktu jamajskiego – informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Pierwsza tura rozmów ruszyła we wtorek w Moskwie. Polskich negocjatorów czeka jednak wyjątkowo trudne zadanie, bo Rosjanie nie są skłonni do ustępstw. PGNiG nie zamierza jednak odpuszczać. Jeśli Gazprom nie zgodzi się na obniżkę stawek zostanie pozwany przez polski koncern do sądu arbitrażowego – dowiedział się „DGP”.
Spółka nie wypowiada się w tej sprawie. Nieoficjalnie jej przedstawiciele mówią, że ta obniżka się nam należy. Polska, która w 2010 r. zaimportowała 9,9 mld m sześc. rosyjskiego gazu, zapłaciła aż 336 dol. za 1000 metrów.
Jesteśmy czwartym odbiorcą rosyjskiego gazu w Europie Zachodniej. Również cena, jaką za niego płacimy, powinna plasować nas na czwartej pozycji. Tymczasem dostawy kosztują nas więcej niż kupujące od Gazpromu dużo
mniej surowca Francję, Czechy czy Austrię.
Z ustaleń DGP wynika, że PGNiG chciałoby obniżyć ceny o prawie 10 proc. Gdyby udało się ją zbić do tego poziomu, nie płacilibyśmy Rosjanom około 3,3 mld dol. rocznie, ale ponad 300 mln dol. mniej. Nic dziwnego, że PGNiG wytacza najcięższe działa.