PGG wykorzysta energię geotermalną z kopalnianych wód. Najpierw w KWK Mysłowice-Wesoła

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Instalacja odzysku ciepła z wód dołowych w kopalni Mysłowice-Wesoła uruchomiona zostanie jesienią przyszłego roku przez firmę Dalkia Polska Energia.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Instalacja odzysku ciepła z wód dołowych w kopalni Mysłowice-Wesoła uruchomiona zostanie jesienią przyszłego roku przez firmę Dalkia Polska Energia. Tymczasem w Polskiej Grupie Górniczej trwają przygotowania do podobnej inwestycji w trzech kolejnych ruchach wydobywczych.

O idei wykorzystania energii geotermalnej wód w kopalniach PGG stało się głośno w grudniu zeszłego roku, gdy podpisano umowę o budowie pierwszej takiej instalacji w ruchu Wesoła o mocy 2 MW.

- Trwają w tej chwili rozmowy o wykonaniu instalacji o mocy 1,5 MW w ruchu Ziemowit, a także instalacji o mocy ok. 4 MW w ruchu Rydułtowy. Sprawdzamy też możliwość zabudowy układu w gliwickiej kopalni Sośnica – wylicza Bogdan Dubaj z Zespołu Projektów Innowacyjnych i Badań w Biurze Kontrolingu Strategicznego PGG 

Na czym polega nowatorstwo podobnych systemów? Wykorzystują one technologie pomp ciepła, które sprawiają, że podejście do odzysku ciepła różni się od znanego z tradycyjnej geotermii rozwijanej np. na Podhalu, gdzie kosztowne wiercenia w głąb ziemi mają na celu dotarcie do wód o najwyższej możliwej temperaturze.

– W przypadku kopalń wystarcza niewielka temperatura 8-12 stopni Celsjusza, jaką przeciętnie uzyskujemy na powierzchni  w układzie odwadniania wyrobisk. Ważna jest za to gwarancja stałego przepływu wody  stanowiącej tzw. dolne źródło dla pomp ciepła. A przecież odwadnianie kopalni odbywa się bez przerwy i daje taką gwarancję. Istotne jest też, by odbiorniki ciepła, np. łaźnia górnicza lub ogrzewane budynki zakładu znajdowały się blisko, na miejscu, aby straty na przesyle ciepła nie zniweczyły opłacalności projektu – objaśnia Bogdan Dubaj.

Ze względów bezpieczeństwa odwadnianie wyrobisk pod pieczą Wyższego Urzędu Górniczego ma zawsze priorytet nad wykorzystaniem ciepła z odwadniania. Dlatego instalację ze specjalnym wymiennikiem ciepła podpina się pośrednio, tworząc na rurociągu bypass, dzięki któremu nic nie zakłóci strumienia wypompowywanych wód. Wody z odwadniania bywają silnie nasycone chemicznie, niosą składniki mineralne i pył węglowy. W zwykłych warunkach delikatne kanały wymiennika ciepła szybko by się zapchały, jednak współczesne technologie pozwalają już zaprojektować wymienniki samoczyszczące. Pobiera się wiele próbek wód dołowych i dostosowuje do nich skład stopu metali i kąt nachylenia kanałów wymiennika, który pracuje bezobsługowo przez wiele lat.

Instalacja odzysku ciepła w ZG Sobieski zwróciła się w kilka lat

Rozwijając dziś projekty odzysku ciepła z wód dołowych PGG praktycznie niczym nie ryzykuje. Technologia została sprawdzona i działa. Pierwszą eksperymentalną instalację tego typu uruchomiono dekadę temu w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie. Ciepłą wodę dla 2 tys. górników w łaźni ogrzewano tam prądem, a rachunki wynosiły po kilkaset tysięcy złotych rocznie. Instalacja odzysku ciepła z odwadniania kosztowała ok. 1,2 mln zł i zwróciła się w ciągu zaledwie trzech lat!

Jak podkreślają przedstawiciele PGG, dzisiaj koszty są już znacznie wyższe, przyjmuje się, że na 1 MW mocy zainstalowanej w układzie z wymiennikiem i pompami ciepła trzeba wydać około 4 mln zł. Jednak sama spółka górnicza nie zapłaci ani złotówki. Finansowaniem zajmuje się (z wykorzystaniem dotacji m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej) dostawca ciepła (w przypadku Wesołej firma Dalkia), który dodatkowo płaci kopalni za dzierżawę terenu pod instalację na powierzchni.

A dlaczego dla ciepłowników jest to opłacalne? Ponieważ dzięki odnawialnym źródłom energii z odwadniania wód uzyskują pożądany miks energetyczny, w którym maleje udział węgla i gazu. Pozwala to zaoszczędzić na kosztownych opłatach środowiskowych, relatywnie obniżać cenę wytwarzanego ciepła, wreszcie - zaoferować kopalni gwarancję stałej ceny.

Kopalnie uzyskują też inną ważną korzyść: każdy stopień Celsjusza, o który obniża się w trakcie odzysku ciepła temperatura wód odprowadzanych z odwadniania, znacznie zmniejsza oddziaływanie wód kopalnianych na środowisko naturalne. Moc instalacji budowanych na układach odwadniania kopalń ograniczona jest przepływem tych wód, bo z dołu nie pompuje się ich więcej niż potrzeba.

- Dlatego instalacje odzysku ciepła nie będą mogły całkowicie pokryć zapotrzebowania kopalni czy np. sąsiedniego małego osiedla mieszkaniowego. Jednak obecnie mogą dostarczać około 20 proc. potrzebnej energii, a to przecież niemało – ocenia Bogdan Dubaj. Podkreśla, że zaangażowanie spółki w podobne projekty energetyczne, wpisujące się w transformację i nowoczesną gospodarkę obiegu zamkniętego, jest bardzo perspektywiczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.