PGG: w grudniu Ruch Śląsk zakończy wydobycie węgla, w styczniu trafi do SRK

fot: Jarosław Galusek/ARC

Aby koła na wieżach szybowych polskich kopalń mogły się kręcić jak najdłużej, potrzebne są szybkie decyzje w sprawie restrukturyzacji górnictwa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zatrudniający ponad tysiąc osób Ruch Śląsk, czyli rudzka część katowickiej kopalni Wujek, do końca grudnia zakończy wydobycie węgla. W styczniu jego majątek trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) - poinformował prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala.

Przekazanie do spółki restrukturyzacyjnej kopalni, która w minionych latach przynosiła straty, do końca 2017 r. było anonsowane jeszcze przed dokonanym wiosną tego roku włączeniem kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego do Polskiej Grupy Górniczej. Związkowcy zabiegali jednak o wydłużenie czasu działania kopalni lub np. połączenie jej z pobliską kopalnią Ruda. Przed kilkoma dniami przedstawiciele PGG informowali, że nie zapadły ostateczne decyzje w sprawie Ruchu Śląsk. W piątek prezes PGG podał, że kopalnia zakończy wydobycie w grudniu tego roku.

Ruch Śląsk w styczniu przejdzie do SRK
- Kończymy produkcję na Ruchu Śląsk w grudniu, a techniczne przekazanie obiektu do SRK to styczeń - powiedział w piątek prezes w porannej rozmowie na antenie regionalnego Radia Piekary.
- Nic się nie zmienia, 1 styczeń - mówił prezes, pytany o termin przekazania rudzkiej kopalni do spółki restrukturyzacyjnej.

Ruch Śląsk zatrudnia ok. 1080 osób, część pracowników już wcześniej została przeniesiona do pracy w innych miejscach. Cała kopalnia Wujek, której częścią jest Ruch Śląsk, zatrudnia ponad 2,4 tys. osób. Wraz z majątkiem przeznaczonego do likwidacji ruchu, do SRK będzie mogła przejść grupa pracowników, uprawnionych do skorzystania z przewidzianych tzw. ustawą górniczą osłon socjalnych: urlopów górniczych lub jednorazowych odpraw pieniężnych. Liczba odchodzących nie jest na razie znana.

Wieczorek - w pierwszym kwartale przyszłego roku
Rogala potwierdził także w piątek, 8 grudnia, wcześniejsze informacje, że katowicka kopalnia Wieczorek, gdzie kończą się złoża węgla, ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń "na przestrzeni pierwszego kwartału" przyszłego roku. Dokładna data będzie wynikała z terminu sczerpania eksploatowanego jeszcze w tej kopalni węgla. Pozostałe złoża Wieczorka - jak informowano wcześniej - będą eksploatowane z wykorzystaniem sąsiedniej kopalni Murcki-Staszic, z którą Wieczorek ma już podziemne połączenie.

Pytany o finalizowane obecnie przygotowania do przekształcenia PGG ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną, prezes potwierdził, że jest to także jeden z etapów, prowadzących firmę w kierunku przyszłego debiutu giełdowego. Nie sprecyzował jednak daty potencjalnego wejścia na giełdę; wcześniej minister energii Krzysztof Tchórzewski anonsował, że mogłoby to nastąpić po zakończeniu restrukturyzacji, w perspektywie pięciu lat.

Przekształcenie PGG w spółkę akcyjną kamieniem milowym
Według Rogali przekształcenie w spółkę akcyjną, które ma nastąpić na przełomie lat 2017/2018, to - jak mówił - "jeden z kamieni milowych" wiodących PGG do giełdy. Zapowiedział, że Grupa przyjmie Międzynarodowe Standardy Rachunkowości, by - tłumaczył - "zunifikować się" ze swoimi udziałowcami, którymi są m.in. spółki należące do wiodących grup energetycznych.

Prezes PGG nie skomentował podanych niedawno przez ministra energii prognoz, zgodnie z którymi PGG wypracuje w tym roku ok. 200 mln zł zysku, a w przyszłym roku zysk może przekroczyć pół miliarda złotych. Rogala zapewnił, że zarząd spółki robi wszystko, by firma zamknęła rok jak najlepszym wynikiem. Przypomniał, że w 2015 r. aktywa obecnej PGG, czyli Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy, przyniosły łącznie 1,3 mld zł strat. Jak mówił, w pierwszym roku restrukturyzacji stratę ograniczono do ok. 300 mln zł, a w drugim roku - 2017 - firma osiągnie zysk.

Komentując barbórkową wypowiedź ministra energii, który w Rudzie Śląskiej mówił m.in. o działaniach samorządów ograniczających rozwój górnictwa np. poprzez zapisy w planach zagospodarowania przestrzennego, Rogala przyznał, że również PGG ma tego typu doświadczenia. Chodzi np. o wskazywanie przez gminy terenów, gdzie nie można prowadzić eksploatacji węgla, gdzie wydobycie musi być ograniczone, lub wprowadzane są ograniczenia w postaci takiej kategorii szkód górniczych, która w praktyce wyklucza opłacalną eksploatację. Jako przykład prezes wymienił gminę Imielin. Podkreślał, że aby zapewnić węgiel na potrzeby energetyki, górnictwo musi inwestować i udostępniać nowe zasoby węgla.

Rogala nie podał, jaka będzie ostateczna wielkość tegorocznego wydobycia węgla w kopalniach PGG. Na początku roku plan zakładał produkcję powyżej 32 mln ton, w ostatnim czasie przedstawiciele grupy mówili o ok. 30 mln ton. Prezes przypomniał, że obecnie PGG ma o 7 mln ton mniejsze zdolności wydobywcze niż pięć lat temu. Aby sprostać zapotrzebowaniu na węgiel, firma przygotowuje i uruchamia nowe fronty wydobywcze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.