Górnictwo: Górnik z Rydułtów jest transportowany na powierzchnię, w akcji uczestniczyły 84 zastępy ratownicze

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Akcja ratunkowa w ruchu Rydułtowy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Władze Polskiej Grupy Górniczej na briefingu prasowym potwierdziły, że ratownicy w sobotę, 13 lipca, odnaleźli górnika poszukiwanego po wysokoenergetycznym wstrząsie. Jak podano, 32-letni mężczyzna jest przytomny. Trwa jego transport na powierzchnię. Przypomnijmy, że akcja w ruchu Rudułtowy kopalni ROW trwała od czwartku, 11 lipca. Mężczyzna pod ziemią przebywał ponad 50 godzin. Jest sztygarem oddziału elektrycznego. W kopalni jest zatrudniony od 2017 r.   

W briefingu udział wzięli prezes PGG Leszek Pietraszek, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Mirosław Bagiński oraz przedstawiciele centrali PGG dyrektorzy Marek Skuza i Damian Borgieł.

- Oficjalnie mogę potwierdzić,że przed godz 14.00 ratownicy dotarli do ostatniego z poszukiwanych z górników. Nasz górnik jest przygotowywany do transportu na powierzchnię. Gdy go odnaleziono był komunikatywny. Został już opatrzony przez lekarza. Dalsze czynności będę miały miejsce po przetransportowaniu na powierzchnię - powiedział prezes Pietraszek, który wyraził także żal i współczucie dla rodziny górnika, który stracił życie w wyniku wstrząsu.

 - Na pewno zadbamy o jego bliskich i spróbujemy pomóc im w tym trudnym momencie - zadeklarował.

Szef PGG poinformował także, że jeszcze czterech górników przebywa w szpitalach. Najbardziej z nich poszkodowany jest w stanie stabilnym, nie zagrażającym życiu.

- Chcę podziękować ratownikom górniczym i wszystkim zaangażowanym służbom. Kieruje słowa podziękowania do osób kierujących akcją oraz naukowcom, którzy wspierali nas w czasie tych działań - powiedział Pietraszek.

Szef CSRG Mirosław Bagiński poinformował, że działania w ruchu Rydułtowy były prowadzone z wykorzystaniem wszystkich dostępnych technik i taktyk ratowniczych.

- W działaniach uczestniczyły 84 zastępy, w tym dziesięć zastępów z CSRG. Dołączam się do kondolencji dla rodziny pracownika, którego nie udało się uratować - powiedział prezes Stacji. Dodał, że poszkodowanego znaleziono w chodniku VI, w pobliży telefonu, z którego była prowadzona rozmowa w chwili wstrząsu.

Dyrektor Marek Skuza z centrali PGG wyjaśnił, że z górnikiem nie było żadnego kontaktu.

- Nie było nadawanych żadnych sygnałów. Kierownictwo akcji miało przypuszczenia, gdzie mógł się znajdować - przyznał.

- Cieszę się, że słowa, które wypowiedziałem wczoraj okazały się prorocze. Mówiłem, że idziemy po żywego - dodał dyrektor Damian Borgieł, który także podziękował wszystkim zaangażowanym w działania ratownicze.

Przypomnijmy, że do wstrząsu doszło w czwartek, 11 lipca, o godz. 8.16 na poziomie 1200 m, w pokładzie 712/1-2+713/1-2 w rejonie drążonej pochylni równoległej 1200-E1. W rejonie zdarzenia znajdowało się 78 górników, z których większość zdołała się wycofać. Jak ustalono miejsca zdarzenia nie opuściło dwóch górników.

Po ponad dziesięciu godzinach akcji ratownicy dotarli do pierwszego z poszukiwanych. Miejsce, w którym znajdował się pracownik, zlokalizowano na podstawie sygnału z lampy górniczej. Odnaleziony górnik został przetransportowany przez ratowników na powierzchnię, gdzie lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Zmarły sztygar zmianowy miał 41 lat i 23 lata stażu pracy w górnictwie, w kopalni Rydułtowy pracował od 16 lat.

Ratownicy, aby dotrzeć do drugiego z poszukiwanych zaczęli wykonywać tzw. wyrobisko ratunkowe w chodniku 6-E1 poprzez ręczne wybieranie zalegającego urobku. Swoje działania skupili także na doprowadzeniu do do rejonu ściany VII-E1 dodatkowej ilości powietrza, która pozwoliła uzyskać takie parametry wentylacyjne (temperatura, wilgotność, zawartość metanu), aby rozpocząć bezpieczną penetrację wyrobisk przyścianowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.