PGG odpowiada na raport NIK: Działamy zgodnie z prawem i pozwoleniami

fot: Maciej Dorosiński

Do kolejnego wstrząsu doszło w kopalni Mysłowice-Wesoła

fot: Maciej Dorosiński

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała w czwartek, 18 września raport, w którym stwierdza, że średnie zasolenie wód wprowadzanych do rzek przez kopalnie węgla kamiennego w woj. śląskim w latach 2020-2023 było wyższe niż w Bałtyku. Kontrolą objęto m.in. Jastrzębską Spółkę Węglową, Polską Grupę Górniczą i Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Na raport odpowiedziała Polska Grupa Górnicza. W jej stanowisku czytamy, że „raport nie sformułował wobec Polskiej Grupy Górniczej żadnych zarzutów dotyczących działań niezgodnych z obowiązującym prawem”.

Jak podkreśla NIK, kontrola wykazała, że przedsiębiorstwa górnicze nie złamały prawa, ale też nie ograniczyły negatywnego wpływu swojej działalności na środowisko.

NIK już w 1999 r. informowała o odprowadzanych do zlewni Odry i Wisły bardzo wysokich ładunkach soli, które mają negatywny wpływ na wody powierzchniowe. Najnowsza kontrola pokazała, że po ponad dwóch dekadach niewiele się zmieniło. Tym razem poddano jej Jastrzębską Spółkę Węglową, Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, Polską Grupę Górniczą oraz jednostki Wód Polskich.

Polska Grupa Górnicza przedstawiła swoje stanowisko, w którym podkreśla, że odwadnianie kopalń jest procesem niezbędnym z punktu widzenia bezpieczeństwa – zarówno w trakcie prowadzenia wydobycia, jak i po jego zakończeniu. „Wbrew pojawiającym się tezom, kopalnie PGG działają zgodnie z pozwoleniami wodnoprawnymi i nie mają możliwości wprowadzania do rzek wód o stężeniach przekraczających ustalone limity” – można przeczytać w piśmie.

Górnicza spółka wylicza także swoje działania na rzecz ochrony środowiska wodnego. Wśród nich są m.in. systemy retencyjno-dozujące (obecnie 80 proc. ładunku chlorków i siarczanów odprowadzanych z kopalń PGG trafia do rzek w sposób kontrolowany, dostosowany do warunków hydrologicznych. W okresach niskich stanów wód stosowana jest retencję i dozowanie zrzutów, aby chronić ekosystemy) oraz stały monitoring (jakość i ilość odprowadzanych wód dołowych jest monitorowana 24/7).

Około 30 proc. wód dołowych jest ponownie zagospodarowywane w celach gospodarczych, co ogranicza wpływ na środowisko i zmniejsza pobór wód zewnętrznych. Z kolei pojemność retencyjna PGG wynosi obecnie ponad 3 mln m sześc. i jest systematycznie powiększana.

„Polska Grupa Górnicza działa w pełni zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi i w sposób odpowiedzialny zarządza gospodarką wodną. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo oraz minimalizacja oddziaływania na środowisko, przy jednoczesnym uwzględnianiu realiów technologicznych i społeczno-gospodarczych procesu transformacji” – czytamy w przesłanym stanowisku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.