Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 094.31 USD (-0.08%)

Srebro

82.66 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.78 USD (+0.12%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 094.31 USD (-0.08%)

Srebro

82.66 USD (-2.07%)

Ropa naftowa

101.78 USD (+0.12%)

Gaz ziemny

3.30 USD (+1.63%)

Miedź

5.80 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

PGG i Bogdanka: prognoza stabilnej produkcji i utrzymanie importu

fot: Maciej Dorosiński

Janusz Steinhoff jest m.in. przewodniczącym rady Krajowej Izby Gospodarczej

fot: Maciej Dorosiński

Największy polski producent węgla - Polska Grupa Górnicza (PGG) - prognozuje stabilną produkcję tego surowca rzędu 30 mln t rocznie, kopalnia Bogdanka będzie dostarczać na rynek ok. 9 mln t. Nadal utrzyma się też import węgla, który w ub.r. przekroczył 13,3 mln t.

Perspektywy polskiego górnictwa były w środę tematem jednej z sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Przedstawiciele branży wskazywali, że w kolejnych latach polska energetyka będzie potrzebować ok. 56-57 mln t węgla kamiennego, który powinny dostarczyć polskie kopalnie. Nie da się też uniknąć importu tego surowca.

Jak mówił prezes Węglokoksu Sławomir Obidziński, w ubiegłym roku do Polski napłynęło 13,3 mln t węgla, wobec ok. 9 mln t rocznie w dwóch poprzednich latach, choć rekordowy dla importu był rok 2011, kiedy było to aż 15 mln t. Spada natomiast polski eksport węgla - w ub.r. za granicę wysłano 6,3 mln t, wobec 8,3 mln t rok wcześniej.

- Inwestycje w górnictwie trwają lata, w związku z tym w następnych latach należy spodziewać się, że ta struktura importu i wolumen będzie może nawet trochę większy. Nie należy się temu dziwić, to jest normalna rzecz. Wiele krajów produkujących węgiel importuje go i eksportuje, ponieważ jakości węgla dla różnych przemysłów często się różnią i potrzebny jest import - mówił Obidziński, wskazując, iż do Polski importowany jest m.in. przeznaczony dla ciepłownictwa węgiel o niskim zasiarczeniu, którego w kraju brakuje.

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala podkreślił, że dla tej firmy kluczowa jest stabilność działania. Przypomniał, że spółka stopniowo odtwarza zdolności produkcyjne, obniżone w przeszłości na skutek zaniechania inwestycji o ok. 6 mln t. W relacjach z odbiorcami PGG stawia na umowy długoterminowe, z nakreśleniem ścieżki cenowej. Daje to firmie przewidywalność i pozwala optymalizować koszty.

 - PGG rok temu powiedziało w strategii, że będzie realizować średnioroczne zapotrzebowanie na poziomie ok. 30 mln t - w ubiegłym roku udało się to zrealizować, w tym roku powinno być to z lekką nadwyżką. Wierzymy w to, że właśnie w takim zakresie i w takim obszarze będziemy te zadania i umowy zwarte z naszymi klientami realizować. Stabilność biznesu jest kluczem dla powodzenia całego tego przedsięwzięcia - powiedział Rogala.

Prezes spółki Lubelski Węgiel Bogdanka Artur Wasil przypomniał, że w ogłoszonych przez spółkę założeniach przyjęto stabilny poziom produkcji węgla rzędu 9 mln t rocznie do 2025 roku.

- Podtrzymujemy założenia strategii i produkcję na poziomie 9 mln t - powiedział prezes Bogdanki, wskazując, że istnieje też możliwość zwiększenia produkcji - firma obserwuje rynek i analizuje takie możliwości.

Wasil ocenił, że obecnie stosowane formuły cenowe w długoterminowych kontraktach z odbiorcami dają roczną perspektywę informacyjną dotyczącą cen węgla.

- W związku z tym jesteśmy w stanie płynnie przygotować się do inwestycji lub poczynienia pewnych działań, które te inwestycje miałyby ograniczyć" - wyjaśnił prezes. Podkreślił konieczność stałej optymalizacji kosztów i zabezpieczenia się na wypadek dekoniunktury.

Były wicepremier, autor programu reformy górnictwa w latach 1998-2002 Janusz Steinhoff ocenił, że w najbliższych latach górnictwo nie będzie miało kłopotu z ulokowaniem produkcji na krajowym rynku, jeżeli ceny węgla będą na konkurencyjnym poziomie. Jego zdaniem, w perspektywie dwóch lat można spodziewać się spadku cen węgla, zaś spółki węglowe muszą teraz przygotować się na przyszłą dekoniunkturę.

- Polskie górnictwo musi być konkurencyjne, musi utrzymywać koszty na poziomie korespondującym z konkurencją - podkreślał Steinhoff.

Prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski ocenił, że obecnie nic nie wskazuje na to, aby w 2030 r. polska gospodarka miała potrzebować mniej węgla niż obecnie, co potwierdza m.in. rządowy program dla górnictwa węgla kamiennego.

- Jest tylko pytanie, czy będzie to rodzimy węgiel, czy węgiel z importu, ewentualnie jaka część rodzimego, a jaka z importu - mówił prezes, oceniając roczne zapotrzebowanie krajowej energetyki na 56-57 mln t węgla kamiennego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.