PGG będzie rozszerzać się o kolejne podmioty i angażować w OZE

fot: Maciej Dorosiński

W ocenie wiceministra Grzegorz Tobiszowskiego, w ciągu najbliższych ponad 10 lat PGG zmieni się z firmy typowo wydobywczej w spółkę o szerszym profilu działalności w sferze energetyki

fot: Maciej Dorosiński

- Polska Grupa Górnicza - największy krajowy producent węgla kamiennego - będzie rozszerzać się o kolejne podmioty, angażować w projekty związane z odnawialnymi źródłami energii, wykorzystaniem metanu i zgazowaniem węgla - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

- Polska Grupa Górnicza niedługo będzie się rozszerzać o kolejne podmioty i porządkować rynek sprzedażowy, będzie wchodziła w odnawialne źródła energii - mówił we wtorek, 14 maja, wiceszef resortu energii podczas poświęconej górnictwu debaty w ramach XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Tobiszowski nie podał szczegółów planowanego rozszerzenia PGG o kolejne podmioty; wcześniej w mediach pojawiały się informacje o możliwych przygotowaniach do zbycia części aktywów należących do grupy energetycznej Tauron, skupionych obecnie w spółce Tauron Wydobycie.

W ocenie wiceministra, w ciągu najbliższych ponad 10 lat PGG zmieni się z firmy typowo wydobywczej w spółkę o szerszym profilu działalności w sferze energetyki.

- Jestem przekonany, że (do 2030 r. - PAP) Polska Grupa Górnicza będzie zarządzała wydobyciem węgla, projektami metanowymi, które będą obniżać koszty energii, projektami zgazowania węgla, fotowoltaiką, innymi źródłami energii - wyliczał Tobiszowski.

Zapewnił, że w perspektywie 2030 r. Grupa będzie "konsorcjum o dobrych przepływach finansowych i stabilnych miejscach pracy, które będzie odprowadzać do budżetu miliardy złotych podatków". W pierwszych miesiącach tego roku - jak podał Tobiszowski - PGG odprowadziła do budżetu ponad 1 mld zł.

Wiceminister dodał, że także Jastrzębska Spółka Węglowa planuje rozszerzenie swojego zaangażowania w projekty energetyczne, oparte m.in. na metanie, gazie koksowniczym i produkcji wodoru na potrzeby transportu. W ocenie Tobiszowskiego, w perspektywie kompetencje polskich firm w tych dziedzinach będą komercyjnie udostępniane za granicą.

Nawiązując do przedstawionych w ostatnich miesiącach założeń Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, wiceszef resortu energii podkreślił, że zakłada ona "pragmatyczny, logiczny i racjonalny dla polskiej energetyki sojusz źródeł energii, które wzajemnie się wspierają". Chodzi - jak mówił Tobiszowski - o miks energetyczny oparty zarówno na węglu kamiennym i gazie, jak i odnawialnych źródłach energii (m.in. tzw. wielkoskalowe OZE, czyli głównie wiatraki na Bałtyku) i energii jądrowej.

Tobiszowski przekonywał, że rozwój odnawialnych źródeł wymaga zabezpieczenia mocy w źródłach konwencjonalnych, w tym opartych na węglu kamiennym. Dlatego dalsze korzystanie z węgla, przy równoczesnym rozwoju OZE, jest - jak mówił wiceminister - polską racją stanu, związaną z krajowym bezpieczeństwem energetycznym, rozumianym jako ciągłość dostaw energii elektrycznej. Zaś popyt na energię - mówił Tobiszowski - systematycznie rośnie, wraz ze wzrostem gospodarczym.

Wiceminister przytoczył dane obrazujące systematyczny wzrost zużycia węgla w Azji, wobec spadku w Europie. Podkreślił, że spodziewany jest dalszy wzrost światowego zapotrzebowania na węgiel.

- Od 2000 r. konsumpcja węgla na świecie wzrosła o 56 proc., podczas gdy w Europie spadła o 25 proc. - mówił Tobiszowski, wskazując na przenoszenie się konsumpcji węgla i emisji CO2 z Europy na inne kontynenty, gdzie rygorystyczna polityka klimatyczna nie jest respektowana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.