PGE zbuduje kopalnię na nowym złożu węgla brunatnego pod Gubinem

Kwbkonin kleczew kwbkonin pl

fot: kwbkonin.pl

SKO uznało ponownie, że wójt Wierzbinka poprawnie wydał decyzję zezwalającą na budowę nowej odkrywki

fot: kwbkonin.pl

PGE Polska Grupa Energetyczna kupiła od KWB Konin spółkę PWE Gubin, której celem jest przygotowanie koncepcji zagospodarowania złóż węgla brunatnego zlokalizowanych w rejonie Gubina.

 

- Inwestycja ta stanowi decyzję strategiczną - zabezpieczenie opcji długoterminowego rozwoju Grupy PGE w oparciu o węgiel brunatny może w przyszłości zapewnić Grupie stabilną bazę wytwórczą, wzmacniającą bezpieczeństwo energetyczne - powiedział Wojciech Topolnicki, wiceprezes PGE ds. Rozwoju i Finansów.

 

Węgiel brunatny w polskiej energetyce pełni od lat rolę paliwa strategicznego. Moc zainstalowana krajowych elektrowni opalanych węglem brunatnym wynosi ok. 9000 MW, a produkcja energii elektrycznej przekracza 50 TWh rocznie.
 

PGE podała, że zasoby zagospodarowanych złóż umożliwią utrzymanie obecnego poziomu wydobycia do ok. 2025r. Następnie, o ile nie zostaną zagospodarowane nowe złoża, udział węgla brunatnego w produkcji energii elektrycznej zacznie maleć, wygasając zupełnie ok. 2040 roku.

 

Wyniki prac w ramach projektów badawczo-rozwojowych będą mogły dać odpowiedź na pytanie o najbardziej efektywny i przyjazny dla środowiska i klimatu sposób wykorzystania złóż. Oznacza to, że decyzja o sposobie zagospodarowania tych złóż zostanie podjęta za kilka lat, po przeprowadzeniu wszelkich niezbędnych analiz, konsultacji społecznych oraz badań środowiskowych - napisano w komunikacie PGE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.