PGE zaprasza na zwiedzanie elektrowni w Solinie

1398927018 solina elektrownia solina pl

fot: solina.pl

Budowę zapory wodnej na Sanie w Solinie-Myczkowcach rozpoczęto w 1960 r. Do użytku przekazano w 1968 r.

fot: solina.pl

Po przeszło dwóch latach przerwy można zwiedzać należącą do PGE zaporę i elektrownię w Solinie.

Należąca do PGE Energia Odnawialna Elektrownia Wodna Solina jest największą w Polsce elektrownią szczytowo-pompową pracującą na dopływie naturalnym. Zbudowana na rzece San składa się z czterech hydrozespołów o mocy 200 MW. Jest położona w Bieszczadach, u stóp zapory typu ciężkiego. Górny zbiornik elektrowni tworzy największe w kraju sztuczne jezioro o powierzchni 22 km².

Elektrownię można zwiedzać od wtorku do soboty w godz. 9-17.

Trasa prowadzi przez hale elektrowni do wnętrza zapory. Zwiedzający zobaczą m.in. stare turbiny, wirniki, halę maszyn z czterema hydrozespołami, nastawnię, olbrzymie agregaty prądotwórcze oraz galerię serwisową (znajdującą się 6 metrów pod dnem jeziora). Tam temperatura wynosi 6 stopni Celsjusza. Wewnątrz zapory zbudowano 2,5 km korytarzy, służących przede wszystkim do kontroli i obsługi elektrowni.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.