PGE Rating dla grupy na poziomie BBB

Agencja Fitch Ratings potwierdziła rating długoterminowy Polskiej Grupy Energetycznej na poziomie BBB+. Perspektywa ratingu jest stabilna. Agencja podtrzymała również rating A- dla niezabezpieczonego długu PGE . Fitch ocenia spółkę równie wysoko jak przed rokiem - dowiedział się portal nettg.pl z serwisu prasowego grupy.


Pozytywne oceny są przede wszystkim rezultatem wciąż niskiego poziomu zadłużenia spółki oraz wysokiej płynności finansowej. Analitycy Fitch Ratings podkreślają także, że stosunek długu netto do EBITDA może wzrosnąć do poziomu około 2-2,5-krotnie do roku 2013-2014. Taka ocena łączy się z programem inwestycyjnym PGE, który będzie częściowo finansowy długiem. PGE planuje m.in. budowę nowych mocy wytwórczych oraz modernizację już istniejących, a także inwestycje w sieć dystrybucyjną.

 

- Po raz kolejny potwierdziło się, że mamy stabilne podstawy do dalszego rozwoju. Agencja jednocześnie wyraźnie podkreśla, co musimy zrobić, abyśmy byli oceniani jeszcze lepiej. Widzimy, że otoczenie oczekuje od nas konsekwencji w realizowaniu strategii oraz postępu inwestycji. Dołożymy wszelkich starań, aby zarówno program inwestycyjny, jak i integracja Grupy wpłynęły pozytywnie na nasze oceny - komentuje Wojciech Topolnicki, wiceprezes zarządu PGE ds. rozwoju i finansów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.