PGE: program jądrowy potwierdzony

1329206718 edu letecky 01

fot: ARC/EJ Dukovany

Elektrownia Jądrowa Dukovany w Czechach. Jedna z dwóch w tym kraju. Czy podobna powstanie w Zachodniopomorskiem?

fot: ARC/EJ Dukovany

Sytuacja finansowa Polskiej Grupy Energetycznej po 2011 roku jest doskonała - ocenił nowy prezes PGE Krzysztof Kilian. Powiedział, że realizacja strategii firmy zapewnia stałe dochody finansowe na bardzo dobrych poziomach. Ogłszoenie wyników finansowych stało się tez okazją to potwierdzenia przez spółkę zaangażowania w prace nad programem energetyki atomowej.

Prezes PGE przypomniał, że podawany wcześniej rok 2020 jako data uruchomienia pierwszego reaktora jest już nieaktualna, przynajmniej w najnowszej strategii firmy z lutego br. (Przedstawiciele PGE mówili ostatnio o latach 2022-2023 - PAP).

Kilian, przedstawiając w środę wyniki finansowe Grupy za 2011 r. mówił, że zysk w ubiegłym roku był rekordowy. Następowała dalsza koncentracja i konsolidacja Grupy jako jednolitego podmiotu, realizowano też inwestycje mające zapewnić w nadchodzących latach lepsze wyniki.

Oceniając sytuację finansową PGE jako doskonałą, podkreślił, że zarząd grupy zdecydował o wypłacie połowy wynoszącego 4,9 mld zł zysku netto za 2011 r. jako dywidendy.

Kilian powiedział, że na wysokość tego zysku w 2011 r. wpływ miały wydarzenia jednorazowe, jak sprzedaż udziałów w Polkomtelu, która przyniosła 1,6 mld zł. Podkreślił jednak, że z drugiej strony spółka musiała odpisać rezerwę w wysokości ok. 840 mln zł w związku z możliwością korekt rekompensat, wypłaconych z tytułu wcześniejszego rozwiązania kontraktów długoterminowych. Przypomniał, że spółka jeden proces w tej sprawie wygrała, ale inny przegrała.

Kilian dodał, że zysk skorygowany o te jednorazowe wydarzenia to 3,6 mld zł, co daje 38 proc. wzrost rok do roku. Podkreślił, że PGE osiągnęła też 7-proc. wzrost produkcji netto, przewyższający wzrost całego rynku o prawie 3 pkt proc.

Wiceprezes Wojciech Ostrowski mówił z kolei, że przetarg na technologię dla elektrowni jądrowej powinien zostać rozpoczęty w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Przetarg miał być pierwotnie rozpisany jeszcze w 2011 r. Ostrowski wyjaśnił, że przesunięcie to wynika wyłącznie z prac nad nową strategią.

- Pracujemy nad modelem finansowania programu jądrowego i powinniśmy być gotowi do końca tego roku z założeniami do tego modelu - dodał Ostrowski.

Mówiąc o prognozach na 2012 rok Ostrowski zaznaczył, że może w nim nastąpić wzrost cen węgla kamiennego nawet o 15 proc., ale to nie przekłada się w znaczącym stopniu na koszty PGE, bo 70 proc. energii spółka produkuje z węgla brunatnego.

Jak mówił, spółka przewiduje ok. 3-proc. wzrost cen energii, który uwzględnia wzrost cen węgla, ale i spadek cen uprawnień do emisji CO2. Jego zdaniem wzrost kosztów produkcji energii nie powinien być wyższy o 5 proc.; PGE przewiduje też znaczny wzrost wydatków inwestycyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.