PGE: Połączenie spółek oraz zmiany w statucie

Połączenie PGE Polska Grupa Energetyczna SA ze spółką PGE Electra SA, a także zmiany w statucie – to główne uchwały podjęte podczas wczorajszego (8 grudnia) Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PGE SA - dowiedział sie portal nettg.pl z infomacji przekazanych przez spółkę.

 

Akcjonariusze na NWZ, przyjęli uchwałę w sprawie połączenia PGE Polska Grupa Energetyczna SA (spółka przejmująca) ze spółką PGE Electra SA (spółka przejmowana) w ramach Programu Konsolidacji Grupy Kapitałowej PGE. W wyniku połączenia spółka przejmowana zostanie rozwiązana bez przeprowadzenia likwidacji. Połączenie nastąpi poprzez przeniesienie całego majątku spółki przejmowanej na PGE SA (połączenie przez przejęcie) bez podwyższenia kapitału zakładowego PGE oraz bez wymiany akcji PGE Electra na akcje PGE. Kapitał zakładowy PGE SA nie zostanie podwyższony, ponieważ spółka ta jest jedynym akcjonariuszem PGE Electra SA i nie może objąć akcji własnych za akcje, które posiada w spółce przejmowanej.

 

Połączenie to jest kolejnym etapem Programu Konsolidacji GK PGE, którego realizacja służy uzyskaniu przez Grupę silnej pozycji rynkowej i finansowej. Połączenie spółek nie wpłynie na ich bieżącą działalność operacyjną.


W kolejnych punktach posiedzenia akcjonariusze podjęli uchwałę dotyczącą zmian w jednolitym tekście statutu spółki PGE Polska Grupa Energetyczna SA

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.