PGE ocenia, że do końca roku najbardziej prawdopodobna jest sprzedaż Exatela

PGE ocenia, że do końca roku najbardziej prawdopodobna jest sprzedaż Exatela, prawdopodobna jest też sprzedaż udziałów w Autostradzie Wielkopolskiej. Sprzedaż Polkomtela może się przesunąć na I kwartał 2011 - poinformowali w środę przedstawiciele PGE.


- Najbardziej prawdopodobna jest sprzedaż w tym roku Exatela. Do końca września skończy się due diligence spółki, potem rozpoczniemy negocjacje - powiedział podczas środowej telekonferencji Tomasz Zadroga, prezes PGE.

- Jest prawdopodobne, że sprzedamy też Autostradę Wielkopolską, obecnie szacujemy wartość naszych udziałów i obligacji - dodał prezes.

 

PGE ma w spółce Autostrada Wielkopolska prawie 20 proc. pakiet.


Prezes poinformował, że do końca września skończy się due diligence w Polkomtelu, a w październiku rozpoczną się negocjacje z potencjalnymi inwestorami.

 

- To skomplikowana transakcja, jesteśmy przekonani, że zostanie sfinalizowana w tym roku, może w I kwartale 2011 roku - powiedział Zadroga.

 

W Polkomtelu PGE ma 21,85 proc. udziałów. Z pozostałymi polskimi udziałowcami spółka zawarła porozumienie, na mocy którego będzie chciała zaoferować inwestorowi pakiet 75,5 proc. akcji Polkomtela.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.