PGE Elektrownia Bełchatów: 180 mln euro na instalację wychwytu CO2

fot: Jarosław Galusek

Raciborzanie zmodernizują elektrofiltry w elektrowni „Bełchatów”

fot: Jarosław Galusek

PGE Elektrownia Bełchatów podpisała umowę o dofinansowanie projektu "Budowa instalacji do wychwytywania, transportu i geologicznego składowania CO2" (CCS) w kwocie 180 mln euro - podała PGE w komunikacie prasowym.

Dotacja dla projektu pochodzi ze środków wspólnotowych w ramach Europejskiego Planu Energetycznego na Rzecz Naprawy Gospodarczej (EEPR). Do programu EEPR zakwalifikowanych zostało sześć europejskich projektów CCS (Carbon Capture and Storage).

PGE podała, że dofinansowanie zostanie przeznaczone na jeden z trzech kluczowych komponentów instalacji CCS - komponent wychwytywania CO2.

- Projekt w Elektrowni Bełchatów jest projektem nowatorskim w skali światowej energetyki, który niesie korzyści dla ochrony środowiska naturalnego, poprzez znaczącą redukcję emisji CO2 do atmosfery. Wydajność wychwytywania CO2 w wybudowanej instalacji przekroczy 80 proc., co oznacza, że instalacja będzie wychwytywała CO2 w ilości około 1,8 miliona ton rocznie. Ponadto instalacja CCS będzie zintegrowana z największym i najbardziej nowoczesnym w Polsce blokiem energetycznym o mocy 858 MW, budowanym w PGE Elektrownia Bełchatów - napisano w komunikacie.

Realizację całej inwestycji przewidziano na lata 2010-2015.

- Dotacja będzie wypłacana w rocznych transzach w trakcie realizacji projektu - napisano.

Czytaj też:

CCS: Podziemny eksperyment rządu w Bełchatowie i Kędzierzynie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.