PGE chce budować elektrownie biogazowe

PGE chce zbudować elektrownię koło Łęcznej. Do tego z zamkniętych cukrowni chce stworzyć elektrownie biogazowe - napisała lublińska \"Gazeta Wyborcza\".

Jan Bury, wiceminister skarbu państwa podtrzymał wczoraj zdanie, że PGE nadal chce budować elektrownię koło Łęcznej. To deklaracja wiążąca, ponieważ odpowiedni zapis zawarto w konspekcie złożonym przez spółkę. Miałyby to być dwa bloki o łącznej mocy 1600 megawatów. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na 2015 r.

Skarb Państwa ma też plany związane z zamkniętymi cukrowniami.

- Powstaną spółki celowe, przy udziale PGE, do utworzenia biogazowni - poinformował wiceminister.

Chodzi o produkcję energii z produktów rolniczych (np. buraków cukrowych, kukurydzy) i z odpadów komunalnych. Bury zdradził, że w pierwszej kolejności będą to dwie byłe cukrownie: Łapy i Wożuczyn.

- Dla nas to ważne inwestycje, bo dotyczą tzw. zielonej energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski