PGE Arena Gdańsk: Stadion pełen energii

PGE Arena Gdańsk - tak od 31 maja będzie brzmiała nowa, oficjalna nazwa stadionu, budowanego w gdańskiej Letnicy. Umowę tzw. sponsoringu tytularnego zawarły we wtorek, 25 maja br. PGE Polska Grupa Energetyczna i spółka BIEG 2012.

Jest to największy projekt typu Naming Rights w Polsce - poinformowała nettg.pl Joanna Zając z PGE.

- Jestem dumny, że możemy uczestniczyć w tym pionierskim przedsięwzięciu. Dla nas to bardzo ważny projekt z punktu widzenia budowania wizerunku i rozpoznawalności marki PGE, szczególnie w regionie, z którym wiążemy długofalowe plany rozwoju Grupy Kapitałowej - powiedział po podpisaniu umowy Tomasz Zadroga, prezes zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna SA.

Energetyczna spółka nabyła prawa do nazwy gdańskiego stadionu w drodze otwartego konkursu. Wartość oferty PGE wyniosła 35 mln zł. Fundusze będą wypłacane w 5
rocznych transzach.

- Naming Rights, to w Polsce nowa dziedzina sponsoringu. Tym bardziej cieszy nas fakt, że to właśnie gdański stadion jest przedmiotem umowy sponsoringu tytularnego w Polsce. Jesteśmy usatysfakcjonowani, że nasz obiekt, który jako jeden z pierwszych otworzy swoje podwoje dla kibiców jeszcze na długo przed Euro
2012, zyskał dziś strategicznego partnera. Jestem przekonany, że ta współpraca przyniesie wymierne korzyści obu stronom - podkreślał Ryszard Trykosko, prezes
spółki BIEG 2012.

PGE Arena Gdańsk, to stadion piłkarski, budowany w gdańskiej dzielnicy Letnica. Obiekt pomieści 44 tys. widzów. Jego fasada będzie pokryta poliwęglanowymi
płytami w kolorach, które nadadzą mu wygląd gigantycznego bursztynu. Stadion został zaprojektowany zgodnie z wszelkimi wymogami UEFA, ponieważ będzie jedną z
aren Euro 2012. W czasie mistrzostw mają na nim zostać rozegrane trzy spotkania grupowe i jeden ćwierćfinał. Zakończenie budowy PGE Areny Gdańsk jest planowane
na początku 2011 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.