PGE: 2 października wyrok w sprawie skargi kasacyjnej

1329827439 linie energetyczne pge

fot: PGE

Związkowcy sprzeciwiają się planom zakładającym zmniejszenie liczby regionów i posterunków energetycznych

fot: PGE

Naczelny Sąd Administracyjny 2 października ogłosi swoją decyzję w sprawie skargi kasacyjnej, w której PGE zaskarżyło decyzję WSA o uchyleniu decyzji środowiskowej dla budowy bloków energetycznych w Opolu - poinformował sąd.

- Ze względu na skomplikowany charakter sprawy sąd postanowił o odroczeniu ogłoszenia orzeczenia do 2 października - powiedział sędzia sprawozdawca Jerzy Stelmaszek.

W połowie stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję środowiskową dla dwóch nowych bloków PGE Elektrownia Opole. Decyzja ta oznaczała, że Elektrownia Opole nie mogła ubiegać się o pozwolenie na budowę tych bloków. PGE Elektrownia Opole złożyła odwołanie od decyzji WSA do NSA.

PGE Elektrownia Opole w listopadzie 2011 roku wybrała ofertę konsorcjum Rafako, Polimeksu-Mostostal i Mostostalu Warszawa o wartości 11,56 mld zł, jako najkorzystniejszą w przetargu na wybór generalnego wykonawcy dwóch bloków o mocy 900 MW każdy na parametry nadkrytyczne, opalanych węglem kamiennym. Umowa w sprawie budowy bloków została podpisana w połowie lutego.

Zgodnie z warunkami umowy, konsorcjum zobowiązało się zrealizować zamówienie w terminie 54 miesięcy od daty wystawienia polecenia rozpoczęcia prac (blok nr 5) oraz 62 miesięcy od daty wystawienia polecenia rozpoczęcia prac (blok nr 6). Warunkiem wystawienia polecenia rozpoczęcia prac jest m.in. dostarczenie przez PGE Elektrownię Opole decyzji o pozwoleniu na budowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.