Petycja do rządu: Rozliczymy was przy wyborach
fot: Jarosław Galusek
Wybuchowe zakończenie manifestacji przed siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowego
fot: Jarosław Galusek
Podczas wiecu na Placu Sejmu Śląskiego protestujący związkowcy poinformowali, że przekażą na ręce wojewody śląskiego petycję do rządu. Jej treść omówił Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.
- Nie damy się nabrać na dziką prywatyzację. Umiemy czytać prawo i doskonale wiemy, że dokumenty przygotowane przez rząd mogą do tego doprowadzić – mówił Kolorz.
Dokumentem, o którym mówił Kolorz jest przygotowywana ustawa o sprawowaniu niektórych uprawnień Skarbu Państwa, która ma przenieść nadzór nad górnictwem z resortu gospodarki do skarbu.
- Nie damy się sprywatyzować jak stocznie, które po tej prywatyzacji upadły. Niech minister Grad nie wciska nam kitu, że będzie przeprowadzał prywatyzację JSW zgodnie ze Strategią. Nie damy się sprzedać jak niewolnicy – mówił Kolorz.
W złożonej wojewodzie petycji związkowcy zwracają uwagę na niebezpieczeństwo nałożenia na branżę kolejnego 23. podatku – tzw. podatku od wyrobisk. W konsekwencji przyjęcia tego rozwiązania branża zostałaby obciążona dodatkowymi opłatami w wysokości szacowanej na 1,5 do 3 mld zł.
- Pani poseł Pietraszewska wniosła do jednej z ustaw górniczych poprawkę, która może spowodować, że biedne górnictwo, które już płaci najwięcej podatków ze wszystkich przedsiębiorstw w Polsce ma przed wyborami na rzecz samorządów zapłacić kolejny. Mamy płacić za podziemne wyrobiska, za maszyny, które tam są, za taśmociągi. A wała, nie zapłacimy wam ani grosza – emocjonował się Kolorz.
Lider górniczej S podkreślił, że rzadko używa argumentów politycznych, ale myśli, że wszyscy tu stojący i ich rodziny rozliczą posłów, bez względu na ich przynależność partyjną, z głosowania nad podatkiem od wyrobisk.
- Tylko dureń będzie głosował za posłami, którzy będą chcieli wprowadzić dodatkowe obciążenia dla górnictwa. My już nie jesteśmy w stanie ratować budżetu państwa naszym kosztem – nawoływał przewodniczący.
Kolorz zwrócił uwagę, że Polska nie rozumie górnictwa, tymczasem to dzięki miliardowym podatkom wpłacanym przez branżę do budżetu możliwa jest m.in. wypłata emerytur.
Związkowcy zwrócili także w petycji uwagę na rosnące koszty utrzymania rodzin i obniżający się poziom życia.
- Kilka miesięcy temu za 100 zł można było kupić pełną siatkę jedzenia, teraz tylko pół. Nam nie chce się zrekompensować kosztów utrzymania, a rząd swoim kolesiom ze spółek węglowych bez problemu przyznaje premie po 30, 40 a nawet 50 tys. zł. Nie o taką sprawiedliwość nam chodziło – argumentował Kolorz.
Czytaj więcej:
W siedzibie KHW ucierpiały okna i drzwi
Europoseł Bogdan Marcinkiewicz zachęca do dialogu i porozumienia
Portal nettg.pl dotarł do treści związkowej petycji
Wojewoda wyszedł do protestujących
Zygmunt Łukaszczyk: Konieczna górnicza debata
Katowice: Górnicza manifestacja dotarła przed Urząd Wojewódzki
Górniczy związkowcy maszerują ulicami Katowic
Dzisiaj górnicza manifestacja w Katowicach
W galerii: Górnicza manifestacja w Katowicach 18.03.2011 (zdjęcia Jarosław Galusek - nettg.pl)