Petru: Jeszcze się nie odbijamy

Petru ryszard arc

fot: ARC

- Nasza produkcja jest pochodną tego, co się dzieje w Niemczech - uważa Ryszard Petru

fot: ARC

To jest prawdopodobnie dno spadków produkcji przemysłowej, ale jeszcze się nie odbijamy - powiedział w środę Ryszard Petru, ekonomista SGH.

GUS poinformował w środę, że produkcja przemysłowa w kwietniu spadła rok do roku o 12,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem - o 7,1 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo spadła w kwietniu 2009 licząc rok do roku o 8 proc.

- Te dane nie są dobre, bo nie wskazują na jakąś szansę na odbicie, ale ewidentnie wskazują na to, że spadki już się nie pogłębiają - ocenił ekspert.

Wyjaśnił, że szansa na odbicie pojawiłaby się, gdyby produkcja już nie pogarszała się w stosunku do poprzednich miesięcy.

Zwrócił uwagę na wzrost produkcji przemysłowej wyrównanej sezonowo w wymiarze miesiąc do miesiąca oraz na lekki wzrost produkcji budowlanej.

W kwietniu produkcja budowlana wzrosła w wymiarze rok do roku o 0,5 proc., a w stosunku do marca o 12 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo miesiąc do miesiąca wzrosła o 0,9 proc.

Jednak w jego opinii, najbliższe miesiące mogą być trudne. - Wydaje mi się, że w najbliższych miesiącach będziemy mieli do czynienia ze spadkami rok do roku i stabilizacją miesiąc do miesiąca - ocenił ekonomista.

- Nasza produkcja jest pochodną tego, co się dzieje zagranicą, w Niemczech. Tam są sygnały stabilizacji, choć na razie nie ma sygnałów wskazujących na ożywienie - powiedział Petru.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.