Personel nieczynnej Kopalni Złota w Złotym Stoku ma zapewnione zatrudnienie do końca maja

fot: Tomasz Rzeczycki

Gdy nie ma turystów, kopalnia nie zarabia

fot: Tomasz Rzeczycki

Przyszłość sześćdziesięciu ośmiu osób zatrudnionych w Kopalni Złota w Złotym Stoku zależy od tego, jak długo potrwają obostrzenia spowodowane sytuacją epidemiologiczną w całym kraju. Na razie załoga ma zapewnione zatrudnienie w kwietniu i maju, jednak dalsze przyszłość jest mniej pewna.

Złotostocka kopalnia jest w skali trzytysięcznego miasteczka znaczącym pracodawcą. Pod jednym zarządem znajduje się dawna kopalnia rud arsenu i złota, oddalona od niej o kilkaset metrów Sztolnia Ochrowa oraz położona naprzeciw sztolni osada górnicza z replikami maszyn i urządzeń. Ruch turystyczny ustał w nich 14 marca, co automatycznie spowodowało koniec przychodów. Zamknięta została bowiem także przykopalniana karczma, w której sprzedawano gorące posiłki turystom. Teraz, gdy zwiedzających nie ma, nie opłacałoby się ją prowadzić w celu sprzedaży obiadów na wynos, gdyż Złoty Stok jest zbyt małym miastem, aby było to rentowne.

Jak nam powiedziała Elżbieta Szumska, właścicielka Przedsiębiorstwa Usług Turystycznych Kopalnia Złota w Złotym Stoku, pracownicy sprawują teraz dyżury. Obsługiwane są wszystkie numery telefoniczne, czy to w biurze, czy w karczmie - po to, żeby udzielać informacji osobom dzwoniącym. Zdarzały się już zapytania o możliwość zakupu voucherów, w celu wspomożenia kopalni i zwiedzenia jej później, po ustaniu rygorów epidemicznych. Jednocześnie kopalnia czeka na decyzje o obniżeniu bądź prolongacie należności ze strony wierzycieli.

29 maja miną dwadzieścia cztery lata od udostępnienia turystom zespołu wyrobisk sztolni Gertruda w Złotym Stoku, stanowiących obecnie część trasy zwiedzania dawnej kopalni. Nie wiadomo jeszcze, w jakim nastroju obchodzona będzie ta rocznica.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.