Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 155.56 USD (-0.05%)

Srebro

84.66 USD (-0.84%)

Ropa naftowa

100.06 USD (+3.28%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+0.96%)

Miedź

5.83 USD (-0.86%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

PERN: rurociąg na dnie Wisły nie stanowi zagrożenia dla środowiska

Pern 03

fot: PERN

Jak zapewnia PERN, baza w Adamowie ma bardzo duże zapasy ropy, które wystarczą na kilka dni

fot: PERN

Rurociąg PERN na dnie Wisły w rejonie Płocka, który pod koniec maja uległ rozszczelnieniu, nie stanowi zagrożenia dla środowiska. Magistrala ta nie będzie dłużej wykorzystywana w eksploatacji. Powody awarii wyjaśni specjalna komisja - poinformowała spółka.

Według PERN, ustalone zostały wstępne hipotezy co do możliwych przyczyn wypływu paliwa z rurociągu na dnie Wisły w rejonie Płocka, a także dokładne miejsce, w którym do niego doszło.

"Z badań PERN wynika, że na newralgicznej magistrali mogło dojść do pęknięcia. Jednak ostateczne ustalenia związane z tą sytuacją oraz ocena prac służb ratunkowych, znajdą się w raporcie, który ma powstać do końca sierpnia" - zaznaczyła spółka.

PERN zapowiedział, że specjalna komisja zbada "przyczyny rozszczelnienia magistrali i przebieg prac związanych z usuwaniem skutków zdarzenia". Spółka zapewniła, że w rurociągu biegnącym na dnie Wisły w okolicach Płocka "jest już tylko woda (która posłużyła do wypompowania resztek paliwa - PAP) i nie stanowi on zagrożenia dla środowiska".

Jak podkreślił PERN, przeprowadzone dotąd analizy wskazują, iż rurociąg na dnie Wisły w rejonie Płocka "nie będzie dłużej wykorzystywany w eksploatacji". "Obecnie rozpoczęły się prace zmierzające do ustalenia sposobu jego trwałego i bezpiecznego dla środowiska wyłączenia z infrastruktury PERN" - oświadczyła spółka.

PERN poinformował, że wzdłuż rurociągu na dnie Wisły pod Płockiem pracuje specjalny sprzęt, dzięki któremu badane jest m.in. dno rzeki wokół magistrali. "W ramach działań zapobiegawczych i w celu oceny stanu środowiska, PERN od poniedziałku przeprowadzi dodatkowe badania na brzegach rzeki" - zaznaczyła spółka. Jak dodała, "w dalszym ciągu utrzymany zostanie także monitoring Wisły prowadzony z wody i z powietrza".

"W uzgodnieniu z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, będą podjęte decyzje dotyczące ewentualnych dalszych działań związanych z dnem rzeki" - wyjaśnił PERN. Spółka zwróciła uwagę, iż "z badań gruntu wokół rurociągu wynika, że przekroczenie dopuszczalnych norm występuje bezpośrednio nad miejscem wcześniejszego wypływu produktu na powierzchnię".

PERN przypomniał, że pobrał do analizy kilkadziesiąt próbek z dna Wisły w rejonie Płocka, a dodatkowo woda w rzece jest tam codziennie monitorowana, a co trzy dni badana laboratoryjnie.

Plamy paliwa, o wielkości od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych, zauważono na Wiśle pod koniec maja - plamy wykryto miejscu, gdzie na dnie rzeki przebiega rurociąg PERN. Do usuwania skutków wycieku z magistrali przystąpiły wówczas zakładowa straż pożarna PERN oraz Państwowa Straż Pożarna (PSP). Na rzece tuż po wykryciu awarii rozstawiono m.in. wymienne zapory absorpcyjne, których zadaniem jest wchłaniania paliwa z powierzchni wody.

W związku z zaistniałą sytuacją biegnąca po dnie Wisły w rejonie Płocka część rurociągu PERN została odcięta zasuwami po obu stronach Wisły - chodziło o wstrzymanie dopływu paliwa. Pozostałe w rurociągu paliwo zostało w ostatnim czasie wypompowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.