Sala Witrażowa, dawna sala posiedzeń Starostwa Powiatowego w Zabrzu, przeszła gruntowną renowację

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Budynek przed remontem był w tragicznym stanie. Teraz zachwyca zwiedzających

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+16 Zobacz galerię

Galeria
(19 zdjęć)

Sala Witrażowa, czyli dawna sala posiedzeń Starostwa Powiatowego w Zabrzu, przeszła gruntowną renowację. W budynku przy ul. 3 Maja 19 znajduje się dziś siedziba Muzeum Górnictwa Węglowego. Odnowienie Sali Witrażowej kosztowało ponad 2,3 mln zł i trwało ponad rok. Reporterzy „Trybuny Górniczej” odwiedzili odrestaurowaną salę. Wiceprezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski opowiedział nam historię tego ponadstuletniego miejsca.

– Był cały czas problem z tym, że Zabrze nie otrzymywało praw miejskich, ponieważ lokalni przedsiębiorcy zabiegali o to, żeby się tak nie stało, bo na wsi płacili mniejsze podatki, a po drugie nie obowiązywały plany zagospodarowania przestrzennego, więc mogli sobie budować, co chcieli, gdzie chcieli. Żeby podnieść rangę tej rozrastającej się wsi, to postanowiono, żeby uczynić tu siedzibę powiatu i powstał powiat zabrzański – mówi nam wiceprezydent Lewandowski. – Więc Sala Witrażowa była salą sesyjną rady powiatu. Niestety powiat za długo nie poobradował – dodaje.

Wiceprezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski. Fot. Katarzyna Zaremba-Majcher

W wyniku plebiscytu i podziału Górnego Śląska część powiatu znalazła się po stronie polskiej, a część po stronie niemieckiej. Równocześnie Zabrze zostało podniesione do rangi miasta, więc rola powiatu przestała mieć znaczenie, ostatecznie powiat jeszcze przed II wojną światową przestał istnieć.

– Po wojnie w tym budynku działała szkoła budowlana, w której był prowadzony teatr młodzieżowy pani profesor Joanny Smalcowej, bardzo znany, z którego wywodzi się wielu dramatopisarzy i aktorów – opowiada Krzysztof Lewandowski. – Na początku lat 80. XX wieku szkoła została przeniesiona do nowo wybudowanego budynku przy ulicy Świerczewskiego, obecnej Piłsudskiego, a budynek został przeznaczony na siedzibę Muzeum Górnictwa Węglowego i jego siedzibą jest do dzisiaj – dodaje.

Istotnym, zwrotnym momentem tego budynku było to, że Muzeum przestało być tylko instytucją marszałka województwa śląskiego, a nastąpiło połączenie kilku działających na terenie miasta instytucji muzealno-górniczych, czyli Kopalni Guido, Skansenu Górniczego Królowa Luiza i Muzeum Górnictwa Węglowego.

– Powstał jeden wspólny kompleks, ale nie tylko marszałkowski, ale miejsko-marszałkowski. Miasto stało się głównym organizatorem Muzeum Górnictwa Węglowego, a marszałek drugim wspomagającym – mówi wiceprezydent.

– Przystąpiono do prac remontowych, pozyskano środki z Unii Europejskiej. Wyremontowana została nie tylko ta sala, ale także cała elewacja i wnętrze – tłumaczy.

– Około 10 lat temu wybuchł tu pożar. Nie był on bardzo groźny, ale trzeba było wszystkie eksponaty wynieść i wyłączyć budynek z użytkowania. Ale był to dodatkowy powód, żeby zrobić remont. Tę piękną Salę Witrażową zamalowywano wielokrotnie. Dopiero prace konserwatorskie odsłoniły pierwotny zamysł architektów tego budynku. Ze ścian została usunięta farba, która została przez kilkadziesiąt lat nakładana i trzeba było dojść do tego pierwotnego wystroju, do pierwotnej warstwy, którą się wzmacnia. Witraże to dzieło PRL-owskie, one nie były w początkowym wystroju sali – opowiada Krzysztof Lewandowski.

Na ścianie tej wspaniałej sali wisi portret Fryderyka Wilhelma Redena, ojca górnośląskiego przemysłu – przynajmniej tak sądzono do czasu remontu.

– Myśleliśmy, że obraz, który wisi w Sali Witrażowej, przedstawia Redena. Lecz z dokumentacji historycznej, która została ściągnięta z archiwum w Berlinie, okazało się, że to jednak nie jego portret – mówi nam dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego Bartłomiej Szewczyk. – Po lekkim liftingu obraz pozostał w sali.

Dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego Bartłomiej Szewczyk. Fot. Katarzyna Zaremba-Majcher

– Żeby przeprowadzić konserwację obiektu, chcieliśmy się dowiedzieć, jak to wyglądało pierwotnie. Jedyną możliwością było ściągnięcie oryginalnej dokumentacji historycznej z Berlina. Nie przedstawia w całości Sali Witrażowej, tylko jej fragmenty. I na ich podstawie udało się odtworzyć oryginalny jej wygląd – opowiada dyrektor Szewczyk.

Hol i sala witrażowa to są miejsca najbardziej reprezentatywne. W czasie prac remontowych budynku zostały wymienione stropy i cały dach.

– Ten budynek przed remontem był w tragicznym stanie. Właściwie negocjowaliśmy z Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego, żeby go nie wyłączali z użytkowania, bo liczyliśmy na to, że za chwilę będą pieniądze na remont i właściwie tak się stało. Same prace budowlane zostały oddane w połowie 2022 roku. Sala Witrażowa funkcjonuje okazjonalnie, a w samym budynku możemy zobaczyć wystawę Rafała Olbińskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów na świecie – dodaje dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego.

– Otrzymaliśmy Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego dla Muzeum Górnictwa Węglowego za Wydarzenie Muzealne Roku 2021 w kategorii Dokonania z zakresu konserwacji za przedsięwzięcie – mówi z dumą dyrektor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Jak zmienia się Elektrociepłownia Szombierki? Będzie Dzień Otwarty

Już 20 czerwca Grupa Arche organizuje II Dni Otwarte EC Szombierki, dzięki którym będzie możliwość nie tylko zobaczenia, jak zmienia się wnętrze dawnej elektrociepłowni, ale również poznać plany inwestora związane z zagospodarowaniem jednego z najpiękniejszych postindustrialnych zabytków w Bytomiu. Jak wielkie jest zainteresowanie takimi obiektami świadczy fakt, że bezpłatne wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki. Przydałoby się przynajmniej kilka takich dni...

Moda zeszła w podziemia kopalni. Zobacz wyjątkową sesję

Od lat Kopalnia Soli „Wieliczka" pozostaje miejscem wyjątkowych wydarzeń artystycznych, kulturalnych i prestiżowych przedsięwzięć, które zachwycają rozmachem oraz niepowtarzalną atmosferą solnych podziemi. Monumentalne komory podziemne kaplice i surowe piękno od lat inspiruje twórców z całego świata, stając się przestrzenią dla projektów łączących sztukę, historię i nowoczesność.