Pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej będzie współpracował z PGE

Pge logo

fot: ARC

Według szacunków PGE przy budowie nowych siłowni jądrowych uzyskanie 1 MW mocy będzie kosztować do 3 mln euro

fot: ARC

Pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki jądrowej będzie współpracował z Polską Grupą Energetyczną (PGE) przy opracowywaniu i wdrażaniu programu w zakresie energetyki jądrowej - poinformowało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu.

We wtorek rząd wydał rozporządzenie w sprawie ustanowienia pełnomocnika rządu ds. spraw polskiej energetyki jądrowej.

- Powołany rozporządzeniem pełnomocnik, w randze podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, będzie podejmować i realizować działania na rzecz rozwoju tego sektora - czytamy w komunikacie CIR.

- Zgodnie z przepisami, do jego zadań należeć ma opracowanie i przedstawienie Radzie Ministrów projektu programu polskiej energetyki jądrowej, w którym zawarte będą m.in. informacje na temat liczby, wielkości i możliwych lokalizacji elektrowni jądrowych - dodano.

13 stycznia rząd przyjął uchwałę w sprawie działań podejmowanych w zakresie rozwoju energetyki jądrowej i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jednym z elementów tej uchwały było powołanie pełnomocnika ds. energetyki jądrowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.