Pełczyńska-Nałęcz: 4,3 mld zł z UE trafiło na Czyste Powietrze. Te pieniądze nie zostały rozliczone
Na Czyste Powietrze z funduszy europejskich trafiło 4,3 mld zł, ale pieniądze te nie zostały na razie rozliczone - wskazała w poniedziałek minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W piątek resort klimatu podał, że przekazał MFiPR do certyfikacji wnioski na ok. pół miliarda złotych.
fot: Krystian Maj/KPRM
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
fot: Krystian Maj/KPRM
Na Czyste Powietrze z funduszy europejskich trafiło 4,3 mld zł, ale pieniądze te nie zostały na razie rozliczone - wskazała w poniedziałek minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W piątek resort klimatu podał, że przekazał MFiPR do certyfikacji wnioski na ok. pół miliarda złotych.
- Chciałabym osobiście porozmawiać z panią minister klimatu (Pauliną Hennig-Kloską) w sprawie Czystego Powietrza. 4 miliardy 300 milionów zł z funduszy europejskich powinniśmy byli w 2024 i 2025 roku zainwestować w Czyste Powietrze. Do tej pory nie została rozliczona ani złotówka. Mówię o roku 2024 i 2025 - powiedziała dziennikarzom po konferencji prasowej Pełczyńska-Nałęcz.
Minister zwróciła też uwagę, że w przypadku Krajowego Planu Odbudowy, czyli programu, który kończy się w br., trwa "wyścig z czasem". Przypomniała, że na początku czerwca Polsk ma otrzymać kolejny przelew z KPO na 30 mld zł, a następnie jeszcze dwie kolejne wypłaty, które w sumie dadzą 100 mld zł w 2026 r. Dodała, że środki te trafiają na inwestycje m.in. w energetykę, kolej, tabor kolejowy, transport niskoemisyjny, ocieplanie szkół i inwestycje w szybki internet w całej Polsce.
W ubiegłą środę na briefingu prasowym wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko odniósł się do zabezpieczenia we wtorek przez CBA w kilkunastu urzędach dokumentów dotyczących programu Czyste Powietrze. Miało to związek z dochodzeniem europejskiej prokuratury ws. tego programu, współfinansowanego przez UE. Funkcjonariusze CBA byli m.in. w resortach klimatu i środowiska oraz funduszy i polityki regionalnej.
Szyszko poinformował, że choć służby zabezpieczyły dokumenty w wielu instytucjach, to resort funduszy nie jest stroną w tym postępowaniu, które dotyczy głównie działań ministerstwa klimatu oraz NFOŚiGW.
Zwrócił uwagę, że pojawił się problem z certyfikacją wydatków na Czyste Powietrze i w związku z tym poniesione wydatki z budżetu państwa nie zostały jeszcze z refinansowane przez UE.
- Do 21 października 2023 roku wszystkie projekty zgłoszone do tego czasu zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej i dostaliśmy refinansowanie z tego względu do budżetu państwa. Wszystkie wydatki z Czystego powietrza po 21 października 2023 roku nie zostały certyfikowane do Komisji Europejskiej, ponieważ nie spełniały wymagań programu funduszy europejskich na infrastrukturę, klimat i środowisko. Więc mówimy tutaj o 4,3 mld zł, które zostały prefinansowane z budżetu państwa, na które nie ma w tym momencie refinansowania z budżetu unijnego. To są rachunki, których my nie możemy po prostu wysłać, bo są w nich daleko idące nieścisłości czy sprawy niedobre - powiedział wówczas Szyszko.
W ubiegły piątek resort klimatu poinformował, że przekazał do certyfikacji wnioski na 503 mln zł. Dodano, że w trakcie weryfikacji jest kolejna pula o wartości około 373 mln zł. Do połowy maja 2026 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje certyfikować wydatki o łącznej wartości 1,5 mld zł.
Zasady programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS) wymagają certyfikacji wydatków przez KE. Ministerstwo klimatu tłumaczyło, że to standardowy, techniczny etap w ramach realizacji programu FEnIKS. Dodano, że wydatki z programu "Czyste Powietrze" po zakończeniu kontroli zostaną rozliczone z KE w 2026 r., a - zgodnie z zasadami obowiązującymi dla perspektywy 2021-2027 - wydatki w ramach FEnIKS mogą być ponoszone i przedkładane do rozliczenia z KE do końca 2029 r.
Z końcem marca 2025 r., po czterech miesiącach przerwy, ruszyła nowa odsłona programu Czyste Powietrze. Przedstawiciele NFOŚiGW oraz resortu klimatu przekonywali, że to nieprawidłowości miały być głównym powodem czasowego wstrzymania przyjmowania wniosków. Dlatego program przeszedł reformę; m.in. teraz dotację na termomodernizację można otrzymać na jeden dom, trzeba też udowodnić, że jest się właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości przez minimum trzy lata (z wyjątkiem spadków). Przy niektórych inwestycjach - zawsze w przypadku prefinansowania - muszą być obecni operatorzy prowadzący termomodernizację od początku do końca wraz z właścicielami domów, określono też maksymalne koszty na poszczególne elementy inwestycji. Nowością w programie jest konieczność przeprowadzenia audytu energetycznego budynku jeszcze przed jego termomodernizacją, a po niej trzeba przedstawić świadectwo charakterystyki energetycznej, które wykaże oszczędności zużycia energii.