PEC Katowice: Strajk w poniedziałek
Zaplanowana przez związki zawodowe akcja protestacyjna to odpowiedź na fiasko wielomiesięcznych negocjacji z zarządem Tauron Polska Energia. Chodzi o gwarancje pracownicze. Zdaniem Czesława Kiszkalewicza, przewodniczącego zakładowej Solidarności, PEC jest jedynym zakładem w grupie spółek kapitałowych Tauron, gdzie takich gwarancji nie udzielono. W ubiegłym roku pakiet socjalny został podpisany na przykład w Elektrociepłowni Tychy, innej spółce należącej do Tauronu.
- Związkowcy z Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej nie prowadzili negocjacji z zarządem Taurona, rozmowy toczyły się z jedynie zarządem PEC – prostuje Paweł Gniadek z Departamentu Komunikacji Rynkowej i PR Tauron Polska Energia SA.
Jego zdaniem nawet pracownicy Tauron SA nie mają gwarancji zatrudnienia i trudno sobie wyobrazić, żeby w obecnej sytuacji gospodarczej ktoś takie gwarancje im dawał.
Paweł Gniadek informuje, że Tauron nie otrzymał akcji PEC, ale kupił je za 150 mln zł, co umożliwiło spłacenie długów Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej i przerwanie procesu upadłości.
7 stycznia, wobec problemów z wynegocjowaniem pakietu socjalnego, organizacje związkowe z PEC wszczęły spór zbiorowy. Związkowcy domagają się gwarancji zatrudnienia i podwyżek po 200 zł brutto.
Strajk i pikieta rozpoczną się o godz. 12. Przed siedzibą spółki protestować będzie ok. 100 związkowców. Według zapowiedzi organizatorów mieszkańcy regionu nie odczują skutków protestu, ponieważ istnieją techniczne możliwości wstrzymania dostaw ciepła tylko do poszczególnych odbiorców, np. urzędów miejskich czy centrali Taurona.