PBG inwestuje w kopalnie kruszyw

Do końca tego roku PBG powinno zakończyć wartą około 240 mln zł inwestycję w uruchomienie kopalni kruszyw w Tłumaczowie – poinformował portal parkiet.com.

 

Spółka z Wielkopolski to jeden z liderów branży budowlanej w Polsce. Zajmuje się projektowaniem, wykonawstwem oraz naprawami rurociągów i urządzeń do transportu ropy naftowej, gazu ziemnego, wody i ścieków, infrastruktury dla ciepłownictwa oraz infrastruktury do magazynowania paliw.

 

Według analityków posiadanie własnych złóż surowców niezbędnych do budowy dróg pozwoli grupie obronić swoja pozycję na rynku i walczyć o największe kontrakty infrastrukturalne. Jest to swego rodzaju zabezpieczenie bowiem posiadając własny surowiec spółka nie będzie się obawiać wzrostów kosztów kontraktów drogowych, które automatycznie odbijają się na marżach. W przypadku nadwyżek PBG zawsze będzie mogło handlować surowcem i uzyskiwać tym samym dodatkową marżę.

 

Obecnie portfel zamówień PBG szacuje się na około 4,1 mld zł. W tym roku grupa ma zrealizować projekty o wartości 2,7 mld zł.

 

Kopalnia w Tłumaczowie (woj. dolnośląskie) ma produkować około 3 mln ton kruszyw rocznie. To tej pory inwestycja pochłonęła 140 mln zł. Pełną para kopalnia ma pracować za około dwa, trzy lata. Wielkopolska grupa zapewnia finansowanie inwestycji i jest generalnym wykonawcą.


Do realizacji projektu PBG powołała spółkę Strateg Capital, w której ma 18,8 proc. udziałów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.