Pawłowicka kopalnia znów fedruje na pełnych obrotach. Dba o środowisko

fot: ARC

Po wydłużeniu górniczego wyciągu szybowego do poziomu 1000 zaszła konieczność wybudowania na nowo powstałym poziomie pompowni głównego odwadniania wraz z chodnikami pojemnościowymi.

fot: ARC

Sześcioma ścianami prowadzą obecnie wydobycie brygady kopalni Pniówek. Prace przygotowawcze realizowane są w 16 przodkach. Na przełomie sierpnia i września ruszy kolejna ściana, B6 w pokładzie 404/2. Trwa właśnie jej zbrojenie.

Ściana 404/2 ma być wysokowydajna. Zakładane wydobycie to ok. 3 tys. surowca t na dobę. Równolegle trwają prace przy pogłębianiu szybu IV, który w przyszłości umożliwi dotarcie do 23 ścian eksploatacyjnych. Kontrakt realizuje Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Górnicze ROW-JAS. Rozpoczęły się również roboty w szybie III. Chcąc utrzymać kopalnię i jej dotychczasowy model opierający się na prowadzeniu wydobycia jednocześnie z sześciu ścian, trzeba będzie w perspektywie najbliższych lat podjąć wydobycie z poziomu 1140. Zasoby przemysłowe udostępnione robotami górniczymi do głębokości 1140 m określone zostały na 79,99 mln t, a zasoby operatywne oszacowano na 54,3 mln t.

Należy podkreślić, że po wydłużeniu górniczego wyciągu szybowego do poziomu 1000 zaszła konieczność wybudowania na nowo powstałym poziomie pompowni głównego odwadniania wraz z chodnikami pojemnościowymi, w których zmieścić się może łącznie 2130 m sześć wody. W trosce o środowisko naturalne w pawłowickim Pniówku uruchomiono pompownię głównego odwadniania odprowadzającą wody z poziomów 1000 i 830 na poziom 705. Wody poeksploatacyjne  odprowadzane na powierzchnię są czyste. Trafiają do rzeki Odry poprzez kolektor Olza.

Warto wspomnieć, że w lutym br. zakończono pierwszą część badań terenowych rzek w polsko-czeskiej pogranicznej części województwa śląskiego, realizowanych w ramach projektu SUWAT. Jest on prowadzony przez GIG i Uniwersytet Techniczny VSB w Ostrawie, dotyczy współpracy transgranicznej w monitorowaniu skażenia chemicznego i radiacyjnego wód powierzchniowych przez wody kopalniane. Wody zasolone wprowadzane są do rzeki Odry poprzez 51 dysz rozmieszczonych w dnie na całej szerokości koryta Odry, co umożliwia wymieszanie wód na krótkim odcinku rzeki. Stan Odry monitorowany jest z wykorzystaniem internetowego systemu do pomiarów natężenia przepływu w rzekach dokonywanych zarówno na terenie Republiki Czeskiej jak i na terenie Polski. Wody dołowe pochodzące z odwodnienia kopalń zawierające zawiesinę, jony baru lub radu zostają oczyszczone na terenie kopalń. Ze względu na zasolenie wód kopalnianych, w których stężenie chlorków i siarczanów utrzymuje się na poziomie około 20 000 mg /l, wprowadzanie tych wód do rzeki Odry jest ściśle dostosowywane do wielkości przepływu oraz od stężenia soli w rzece przed przekrojem dozowania wód kopalnianych. Rzeki Odra i Olza dopływając z Czech zawierają już ok. 450 t sumy jonów chlorkowych i siarczanowych. Kolektorem Olza wprowadza się także około 550 ton tych jonów w ciągu doby. Eksperci potwierdzili, że dotychczasowe wyniki polsko-czeskich badań w rejonie oddziaływania wód kopalnianych wprowadzanych do rzeki Odry jednoznacznie wskazują na pozytywny efekt pracy systemu retencyjno-dozującego Olza w skali regionalnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.