Pawlak za pracą kopalń w weekendy
- Chcemy zaproponować wydobycie także w soboty i ewentualnie w niedziele, by można było w pełnym zakresie wykorzystać techniczne możliwości kopalń. Zaniedbania w górnictwie doprowadziły do tego, że w zeszłym roku nie wydobyto 7 mln ton węgla - wykazał wicepremier Pawlak.
Pomysł pracy w weekendy popiera Jastrzębska Spółka Węglowa i Kompania Węglowa. Mirosław Kugiel, nowy prezes KW , na niedawnym spotkaniu ze związkowcami powiedział, że Kompanii nie stać na to, by maszyny pracowały tylko przez pięć dni w tygodniu. To rozsierdziło związkowców, którzy nie chcą zgodzić się na pracę górników w soboty i niedziele, bo to oznaczałoby likwidację nadgodzin.
- Nie będzie taniego wydobycia za tanie pieniądze - grzmi Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności, i dodaje, że większość maszyn jest tak wyeksploatowana, że nie wytrzymuje pracy przez pięć dni w tygodniu, a co dopiero przez siedem. - Pomysł jest nierealny - pomijając już fakt, że w 1980 r. górnicy walczyli o wolne soboty i niedziele - zatrudnienie w kopalniach musiałoby wzrosnąć o 30 proc. - mówi Kolorz.
Zgodnie z kodeksem pracy górnicy dalej pracowaliby pięć dni w tygodniu, więc trzeba by wprowadzić dodatkową zmianę, która pozwoliłaby kopalniom fedrować przez cały czas.