Pawlak: W sprawie prywatyzacji Lotosu czekam na strategię MSP

Pawlak waldemar katowice BAR

fot: Bartłomiej Szopa

Premier Pawlak zapowiedział dziennikarzom, że spotka się ze związkowcami 3 września

fot: Bartłomiej Szopa

Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak oczekuje od ministra skarbu strategii prywatyzacji Lotosu. Jego zdaniem nie można podejmować decyzji w sprawie sprzedaży strategicznej spółki paliwowej bez doprecyzowania konsekwencji transakcji.

We wtorek Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że chce we wrześniu zaprosić inwestorów do międzynarodowego przetargu w sprawie prywatyzacji Lotosu. Jak powiedział rzecznik resortu Maciej Wewiór, decyzję w sprawie prywatyzacji spółki ma podjąć Rada Ministrów. Termin ogłoszenia zależy jednak od zmiany zapisu w "Polityce energetycznej Polski do 2030 roku", a "termin zmiany Polityki jest uzależniony od gospodarza strategii, czyli Ministerstwa Gospodarki".

Pawlak pytany w środę o to, czy resort gospodarki przygotował zmiany do strategii energetycznej, umożliwiające ewentualne przejęcie Lotosu przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) powiedział, że decyzje takie będą, jeżeli będą przygotowane rozwiązania strategiczne. - Nie można podejmować decyzji o zmianie, jeżeli nie mamy jasności co do tego, jaka ma być konsekwencja tych zmian. Podjęcie decyzji o sprzedaży Lotosu bez doprecyzowania, kto będzie nabywcą, niesie ze sobą bardzo duże ryzyko - powiedział Pawlak po konferencji prasowej.

- W moim przekonaniu bardzo ważne jest, by pan minister Grad (minister skarbu Aleksander Grad) położył na stół propozycje dotyczące konkretnego rozwiązania - powiedział Pawlak. Wyjaśnił, że chodzi o rodzaj inwestora, gwarancje stabilnego funkcjonowania strategicznej spółki paliwowej w Polsce oraz o zapewnienie bezpieczeństwa rynku. - Randki w ciemno są bardzo fajne, ale nie w energetyce - podsumował.

We wtorek wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski, pytany o możliwe przejęcie Lotosu przez PGNiG, powiedział: - PGNiG musi współpracować w zakresie wydobycia gazu. My ten kierunek wspieramy. Nie można mówić jednak dzisiaj o przejęciu Lotosu, ponieważ nie została jeszcze wydana zgoda przez Radę Ministrów w sprawie zmiany zapisu w "Polityce energetycznej Polski do 2030 roku", która umożliwiłaby sprzedaż całej rafinerii.

Szef resortu skarbu Aleksander Grad mówił w połowie lipca, że uzgodnił z wicepremierem Pawlakiem, iż dla Lotosu zostanie otwarta "normalna procedura poszukiwania inwestorów". - Mamy zgodę na otwarcie tego procesu, na oficjalne - zgodnie z prawem - zebranie ofert - podkreślał wówczas Grad.

Grupa Lotos jest drugim po PKN Orlen producentem paliwa w kraju. Skarb Państwa posiada pakiet kontrolny gdańskiej spółki; jest właścicielem 53 proc. akcji. Koncern zajmuje się wydobyciem i przerobem ropy naftowej oraz sprzedażą hurtową i detaliczną produktów naftowych. Spółka dostarcza na rynek m.in. benzynę bezołowiową, olej napędowy oraz paliwo lotnicze.

Lotos jest grupą kapitałową, w skład której, oprócz spółki-matki, wchodzą spółki Lotos Czechowice, Lotos Jasło i Lotos Petrobaltic (prowadzi wydobycie ropy naftowej i gazu spod dna Bałtyku) oraz kilkanaście spółek-córek.

W ramach realizowanego Programu 10+ rafineria Grupy Lotos S.A. w Gdańsku zwiększy do końca 2010 r. projektowe zdolności przerobowe do 10,5 mln ton rocznie. Dodatkowo, zgodnie z założeniami strategii do 2012 r., spółka planuje osiągnąć wzrost udziału w krajowym rynku paliw do 30 proc.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.