Pawlak: Trzeba pomyśleć o prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej

Komisja Trójstronna powinna przygotować projekt przepisów o tzw. prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej, pozwalającej na nabywanie akcji przedsiębiorstw państwowych kadrze pracowniczej na korzystnych warunkach - zaproponował na poniedziałkowym posiedzeniu Komisji wicepremier Waldemar Pawlak.

- W kryzysie gospodarczym, gdy budżet potrzebuje dodatkowych środków, może dojść do sprzedaży wielu państwowych przedsiębiorstw za niewielkie pieniądze. Trzeba pomyśleć, aby w pierwszej kolejności mogli kupować je pracownicy i kadra menadżerska, którzy przez ostatnie 20 lat utrzymali te firmy w dobrej kondycji - powiedział Pawlak.

Zdaniem Pawlaka pracownicy i kierownicy prywatyzowanych zakładów powinni mieć prawo ich pierwokupu. Przy prywatyzacji wyeliminowany byłby przetarg publiczny. Być może też w jakiś sposób wydatki na zakup akcji firm byłyby nabywcom rekompensowane, np. w formie uznania ich za koszty podatkowe.

Projekt powszechnej własności może być bardzo dobrą odpowiedzią na plany rządu dotyczące szerokiej prywatyzacji. Pawlak liczy, że partnerzy w Komisji i PO zaakceptują te rozwiązania. Dodał, że wystąpi z propozycją w tej sprawie do zespołu polityki gospodarczej i rynku pracy Komisji.

- Pracownicy i kadra mieliby dużą motywację - ci, którzy potrafili firmę utrzymać i prowadzić przez 20 lat, powinni mieć dość odwagi i śmiałości, by te firmę przejąć i wykupić - dodał.

Wicepremier wyjaśnił, że pracowniczo-menedżerską prywatyzacją mogą być objęte firmy różnej wielkości - od najmniejszych, gdzie związek między załogą a pracodawcami jest najbliższy, po duże, które od 20 lat wspólnie pracują na rzecz przedsiębiorstwa - przekonywał.

Według niego wszystkie branże mogą zostać objęte taką formą prywatyzacji. - Mogą to być nawet tak duże przedsiębiorstwa jak Kompania Węglowa, Katowicki Holding Węglowy albo Jastrzębska Spółka Węglowa.

W ocenie Pawlaka kapitał na taką prywatyzację może pochodzić np. z przyszłych dochodów sprzedawanych przedsiębiorstw lub z leasingu. - Trzeba pracować nad mechanizmem wsparcia takich rozwiązań, by budżet otrzymał środki, a pracownicy i kadra zarządzająca mogli bezpośrednio stać się właścicielami - podkreślił.

- Nieraz można odnieść wrażenie, że jest większa skłonność do sprzedaży majątku nieznanemu inwestorowi, niż sprzedaży konkretnym przedsiębiorcom, konkretnym pracownikom, którzy są na rynku tutaj w kraju - powiedział. Wicepremier przypomniał, że takie rozwiązania dotyczące pracowniczo-menedżerskiej prywatyzacji już działały, ale zostały osłabione przez konieczność częściowego płacenia gotówką za nabywaną firmę.

Marian Osuch z Konfederacji Pracodawców Polskich ocenił na poniedziałkowym posiedzeniu Komisji Trójstronnej, że prywatyzacja pracowniczo-menadżerska to dobry pomysł, który już w przeszłości się sprawdził, np. w zakładach PKS. - Prywatyzacje pracownicze wstrzymały obawy rządu, że mogą zostać one uznane przez Unię Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną, ale jeżeli to tylko możliwe, warto do nich wrócić - powiedział.

Pozytywnie do pomysłu wicepremiera Pawlaka odniósł się przewodniczący Związku Rzemiosła Polskiego Jerzy Bartnik, którego zdaniem prywatyzacja pracownicza zawsze okazuje się korzystna dla pracowników i samych firm. Za konieczne uznał podjęcie prac w tej sprawie w zespołach eksperckich Komisji.

Przewodniczący NSZZ \"Solidarność\" Janusz Śniadek podkreślił, że najpierw Komisja powinna wypracować swoje stanowisko, a dopiero potem można będzie ogłaszać pomysł prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej. Podobnego zdania była prezydent PKPP Lewiatan Henryka Bochniarz.

Z kalendarza prac Komisji wynika, że temat prywatyzacji pracowniczo-menadżerskiej może wrócić pod obrady Komisji we wrześniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.