Pawlak: Sentyment do górnictwa jest umiarkowany

Pawlak KK

fot: Krystian Krawczyk

Mobilizuję przedsiębiorców zarządzających firmami górniczymi do podejmowania wysiłków, aby wykorzystać środki na inwestycje początkowe - powiedział Wicepremier Pawlak

fot: Krystian Krawczyk

Panie premierze, kiedy środki na inwestycje początkowe dla górnictwa zostaną skonsumowane? Czy możliwe jest przedłużenie obowiązywania dyrektywy unijnej o pomocy publicznej dla górnictwa?

- Mobilizuję przedsiębiorców zarządzających firmami górniczymi do podejmowania wysiłków, aby wykorzystać środki na inwestycje początkowe. Jak państwo pamiętają, w chwilę po tragicznych wydarzeniach powodziowych w mediach pojawiły się pomysły, żeby środki z inwestycji dla górnictwa przeznaczyć na inny cel.

Ja wtedy zaproponowałem, żeby najpierw zdjąć pieniądze z finansowania stadionów. Sprawa wprawdzie ucichła, ale środki te trzeba jak najszybciej wykorzystać. Przedłużenie obowiązywania dyrektywy unijnej o pomocy publicznej dla górnictwa można sobie technicznie wyobrazić, natomiast znając realia polskie powiem, że łatwiej byłoby znaleźć poparcie dla takiej inicjatywy w Europie niż w naszym kraju, bo sentyment do górnictwa pośród innych ugrupowań jest umiarkowany. A chcę jeszcze raz podkreślić, że bezpieczeństwo energetyczne Polski na najbliższe 10-20 lat nie zależy od żadnego gazu i tego typu wynalazków, tylko od wykorzystania skutecznie i z głową węgla. To będzie dawało dobre rezultaty i dla Śląska i dla reszty kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.