Pawlak i MP: Jak zachęcać do dłuższej pracy?

Pawlak min

fot: mg.gov.pl

fot: mg.gov.pl

Waldemar Pawlak chce zmniejszyć składki ZUS-owskie płacone przez starszych pracowników. Ministerstwo Pracy też chce je zmniejszyć, tyle że po stronie pracodawcy, a nie pracownika.

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak zaproponował rzecz karkołomną: chciałby, aby osoby dłużej pracujące płaciły mniejsze składki emerytalne. Dzięki temu zarabiałyby więcej. Miałaby to być zachęta dla pięćdziesięciolatków do dłuższej pracy. Propozycja Pawlaka to odpowiedź na ostatnie żądania związkowców, by rząd wycofał się z planów likwidacji wcześniejszych emerytur - ujawniła poniedziałkowa \"Gazeta Wyborcza\".

Pawlak - jak pisała \"Gazeta\" - zapomniał wyjaśnić, że jeśli pracownicy płacą niższe składki emerytalne, to będą też mieć niższą emeryturę. Nowy system emerytalny oparty jest bowiem na prostej zasadzie: ile sobie odłożysz na emeryturę, tyle będziesz miał pieniędzy po zakończeniu pracy.

To rozwiązanie sprawi też, że do budżetu wpłynie mniej pieniędzy. A przecież państwowa kasa już dostaje mniej pieniędzy z powodu obniżek składki rentowej, wkrótce nałoży się jeszcze na to obniżka podatków. A przecież to nie koniec zmian.

Od naszej pensji odprowadzane są składki ZUS-owskie (emerytalne, rentowe itd.). Część z nich płaci pracodawca, część pracownik. Rządowy program 50+, ukochane dziecko szefa doradców premiera Michała Boniego, ma zmobilizować pięćdziesięciolatków do pozostania na rynku pracy. W programie jest już propozycja obniżki składek ZUS-owskich. Tyle że po stronie pracodawcy, a nie pracownika. Rząd chciałby zwolnić pracodawców z opłacania za osoby w wieku przedemerytalnym składek na Fundusz Pracy (2,45 proc. pensji) i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,1 proc.) W przypadku pensji miesięcznej w wysokości np. 2000 zł pracodawca oszczędzałby w ten sposób blisko 50 zł i zamiast 390 zł zapłaciłby 340 zł wszystkich składek - napisała \"GW\".

Poza tym rząd jest za zmniejszeniem liczby dni, za które pracodawcy wypłacają wynagrodzenie na czas choroby w przypadku starszych pracowników (np. do 14 dni w roku).

W programie 50+ czytamy, że wobec tego do 2015 r. wpływy do Funduszu Pracy i FGŚP mają spaść o 6-7 mld zł. Koszty Funduszu Ubezpieczeń Społecznych związane ze świadczeniami chorobowymi wzrosłyby o prawie 3,8 mld zł. Będzie to więc kolejne rozwiązanie, które pozbawi budżet sporych pieniędzy.

Związkowcy i premier Pawlak zapytają zapewne: co komu z tego, że pracodawca zapłaci mniejsze składki. Takie rozwiązania mają zachęcić pracodawców do zatrzymania bądź zatrudnienia pracownika po pięćdziesiątce. To zaś da ludziom w wieku przedemerytalnym większą szansę na znalezienie dobrej, atrakcyjnej - być może - lepiej płatnej pracy. I ta propozycja rządowa wydaje się o wiele bardziej racjonalna niż pomysł Waldemara Pawlaka - napisała \"GW\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

W przyszłym tygodniu cena litra benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 85 gr, diesla o 70 gr

- W nadchodzącym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny 95 spadnie do 6,41 zł/l - o 85 gr; benzyny 98 do 7,20 zł/l - o 88 gr, oleju napędowego do 7,37 zł/l - o 70 gr, a autogazu do 3,02 zł/l, czyli o 2 gr - wynika z piątkowej prognozy analityków biura Reflex.