Patryk Czarnowski opuścił Jastrzębski Węgiel

Czołowy siatkarz Jastrzębskiego Węgla Patryk Czarnowski podpisał kontrakt z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zespół świeżo upieczonego wicemistrza Polski może także stracić kolejną podporę, albowiem Paweł Abramow otrzymał kilka intratnych ofert, w tym kuszącą propozycję z Iskry Odincowo.

W Jastrzębiu nie załamują jednak rąk, w miejsce tych, którzy opuszczą drużynę mają się pojawić pełnowartościowi następcy. Jastrzębski Węgiel to przykład profesjonalnego klubu konsekwentnie budowanego od wielu lat z nastawieniem na sukces nie tylko w Polsce, ale i na europejskich parkietach.

Solidne wsparcie Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest w tym wypadku bardzo pomocne. Strata tej dwójki może być jednak bardzo dotkliwa, albowiem zarówno Czarnowski jak i Abramow decydowali o jakości gry jastrzębian. Czarnowski po znakomitym okresie gry w PlusLidze otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na Ligę Światową. To o nim trener naszej reprezentacji Daniel Castellani powiedział: - Patryk mnie zadziwia. Za każdym razem, gdy obserwuję jego grę, bardzo mnie zaskakuje. Każdego dnia jest coraz lepszy. To dla mnie duża niespodzianka – przyznaje argentyński opiekun biało-czerwonych.

ZAKSA, klub sponsorowany przez Zakłady Azotowe Kędzierzyn, nie poprzestała na Czarnowskim. Do drużyny po 7. letnim rozbracie powrócił kadrowicz, Sebastian Świderski, który z powodzeniem występował w lidze włoskiej, ostatnio w Lube Banca Macerata.

- To już czas najwyższy na powrót do Polski, a propozycja była bardzo ciekawa, więc skorzystałem z niej. Cieszę się bardzo i mam nadzieję, że w następnym roku ZAKSA będzie walczyła o najwyższe cele. Były inne propozycje z polskich klubów, ale ta wydawała mi się najciekawsza, najbardziej konkretna. Znam środowisko, ludzi, z którymi prowadzone były rozmowy i wiem, że to są konkrety, rzeczy pewne, które później w trakcie sezonu nie będą zmieniane. A to jest dla mnie bardzo ważne - wyjaśnia Świderski, który z ZAKSĄ zamierza ponownie walczyć o mistrzostwo Polski.

Pomocny w tym może być „Trzeci Muszkieter”, który zameldował się w Kędzierzynie-Koźlu. To libero reprezentacji Polski Piotr Gacek, który zamienił energetyczną Skrę Bełchatów na chemiczną ZAKSĘ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.