Pasje? Orkiestra, granie i wspinaczka. Oto Kuba, wnuk górnika

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kuba Imiołczyk, licealista z Chorzowa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jakub Imiołczyk, licealista z Chorzowa, od wielu lat gra w orkiestrze. Jego dziadek pracował na kopalni i też uwielbiał muzykę.

Przygoda Kuby z muzyką zaczęła się dużo wcześniej niż nauka w pierwszej klasie szkoły muzycznej, do której trafił w wieku siedmiu lat.

– Tata gra amatorsko na tenorze, był samoukiem, nigdy nie chodził do szkoły muzycznej. Muzykę lubił też dziadek, który grał na harmonijce i grzebieniu, ale wtedy jego rodziny w ogóle nie było stać na to, by posłać go do szkoły muzycznej – uśmiecha się Jakub Imiołczyk, uczeń trzeciej klasy Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie i piątej klasy Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Grzegorza Fitelberga. – Ja nie mam słuchu absolutnego, zawsze marzyłem o szkole muzycznej. Wybrałem trąbkę, nie zamieniłbym jej na żaden inny instrument.

Kuba ładnie opowiada o dziadku. – Miał na imię Ryszard, pochodził z Radzionkowa, fedrował w bytomskich kopalniach. W 1954 r. jako górnik przez półtora roku pracował w Wojskowym Korpusie Górniczym. Mieszkał w barakach, to był obóz pracy. Po tym czasie znów trafił na kopalnię w Bytomiu. Pracował na przodku, zdał małą maturę i został planistą. Nie dotrwał do emerytury, bo zachorował i przeszedł na rentę w 1975 r. Nie żyje już 39 lat – mówi Kuba.

To była orkiestra Grupy Azoty

W 2017 r. Kuba dołączył do orkiestry Chorzowski Brass Band. Miał wtedy niespełna dziewięć lat i towarzyszył tacie, który tam występował. Do dzisiaj ma oficjalny dyplom przyjęcia w poczet członków orkiestry.

Co ciekawe, orkiestra została zbudowana na dziedzictwie orkiestry Grupy Azoty. Dzisiaj grają w niej m.in. byli hutnicy i górnicy, są muzycy samoucy i tacy, co skończyli studia muzyczne. Orkiestra liczy około 20-30 osób, raz w tygodniu ćwiczy w Starochorzowskim Domu Kultury. Jej członkowie mają górnicze mundury orkiestrowe, w których najczęściej występują. Niektóre koncerty grają w skromnych strojach śląskich – na białe koszule muzycy zakładają niebieskie kamizelki.

Muzycy z chorzowskiej orkiestry potrafią zagrać wszystko – mają repertuar rozrywkowy, kościelny, utwory na przemarsze.

– W Brass Bandzie jest rodzinnie, bo występuje w niej kilka pokoleń muzyków. Gramy na uroczystościach miejskich, podczas świąt, takich jak 3 Maja czy 11 listopada, mamy koncerty w okresie świątecznym, kolędujemy – wylicza Jakub Imiołczyk. – Ale to niejedyna orkiestra, w której występuję. Należę też do orkiestry parafialnej w Radzionkowie przy parafii św. Wojciecha. A półtora roku temu wstąpiłem do Zespołu Pieśni i Tańca „Chorzów”. Jako siedmioosobowa kapela towarzyszymy tancerzom i śpiewakom. Ćwiczymy raz w tygodniu w MDK Batory. Ten zespół istnieje już 25 lat – cieszy się.

Muzyka będzie zawsze, ale...

Kuba uczy się w klasie o profilu matematyczno-fizycznym. – Muzyka jest moją pasją, ale z nią nie wiążę swojej przyszłości. To trudny zawód, ciężko jest z niego wyżyć, a talent nie wystarczy. Trzeba mieć szczęście, żeby zdobyć miejsce w orkiestrze czy zespole i grać zawodowo. Chcę w szkole muzycznej zrobić maturę i dyplom, a potem wybiorę studia. Może to będzie ekonomia? – zastanawia się. Przekonuje, że na pewno nie przestanie grać.

Tydzień ma wypełniony lekcjami, próbami, ćwiczeniami w domu na instrumencie. Od poniedziałku do soboty ciągle ma jakieś zajęcia. – Trzeba ćwiczyć, mieć biegłość, nie można wyjść z wprawy, a poza tym niektóre koncerty trwają nawet dwie godziny – tłumaczy licealista, który w orkiestrze Chorzowski Brass Band jest najmłodszy.

Na szczęście znajduje czas na ulubioną wspinaczkę, którą raz w tygodniu trenuje na ściance w Zespole Szkół Katolickich w Chorzowie. Ostatnio brał udział w Mistrzostwach Chorzowa. – Od małego lubiłem się wspinać, od czwartej klasy podstawówki trenuję na ściankach. Zdarza się, że latem jeżdżę na skałki czy na obozy – mówi Kuba, który jest też animatorem ministranckim w chorzowskiej parafii pw. św. Antoniego.

Jakub Imiołczyk w młodszych klasach brał udział w wielu konkursach muzycznych, zdobywał nagrody i wyróżnienia. – Teraz nie mam już tak wiele czasu na przygotowanie się do konkursów, a poza tym muzyką nie będę zajmował się zawodowo. Ale grał będę zawsze – mówi raz jeszcze.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.